Timothy Ferriss – „Outsourcuj siebie”

„Jeśli zadanie polega na tym, by dowiedzieć się, jak coś zrobić w praktyce, czytam tylko te źródła, w których piszą „jak to zrobiłem” oraz autobiografię. Nie warto marnować czasu na spekulacje życzeniowe”.

Tym razem przedstawię recenzję dzieła autora, którego książkę przeczytałem w ramach moich badań. Będzie to Timothy Ferriss i książka „4-godzinny tydzień pracy” (Wydawnictwo MT Biznes, 2019). Autor tworzył firmy internetowe, a obecnie zajmuje się inwestycjami w start-upy oraz publikowaniem książek. Oprócz opisanej poniżej pozycji napisał m.in. „4-godzinny trening ciała” oraz „4-godzinny mistrz kuchni”. Majątek autora to około 100 milionów USD (2021). Timothy jest również gościnnym wykładowcą w Szkole Biznesu Princeton University, gdzie zajmuje się marketingiem, a także uczy studentów jak szybko docierać do najważniejszych osób w biznesie i polityce.

 Oszczędzaj swój czas

Timothy jest bardzo mocno nastawiony na zwiększanie efektywności działań jednostki w dzisiejszym świecie. Uważa, że wiele osób nie osiąga sukcesu, ponieważ są zbyt zajęci mało istotnymi kwestiami i drobnostkami, które zabierają im czas. Aby osiągnąć większą efektywność musimy pozbyć się wielu niepotrzebnych rzeczy w naszym kalendarzu, a nawet nauczyć się outsourcować pewne nasze działania. Autor uważa (pewnie tak jak większość ludzi), że największymi pożeraczami czasu są  poczta emailowa, spotkania firmowe, rozmowy telefoniczne, jak również wszelkiego rodzaju zapytania, kwestie itp. Celem efektywnego zarządzania swoim czasem i biznesem jest jak najefektywniejsze pozbycie się tych elementów. Książka opisuje różne techniki, które autor wykorzystuje w celu pozbycia się tych zobowiązań.

Przykładem może być np. „technika sprzedaży szczeniaka” (ang. puppy dog close), którą stosują sklepy zoologiczne w Stanach Zjednoczonych, by sprzedać psa. Najczęściej polega to na zgodzie, aby zwierzak spędził jedną noc z nową rodziną przed podjęciem ostatecznej decyzji o dokonaniu zakupu (wtedy i tak już każdy chce, by został na stałe). Autor wykorzystuje tę technikę m.in. w celu unikania spotkań firmowych. Uważa, że jak raz się wykręcimy ze spotkania, to później będzie to już dużo łatwiejsze. Zdaniem Ferrissa większość maili można zignorować i nie tracić czasu na odpowiadanie na nie. Autor ostrzega, że „technikę sprzedaży szczeniaka” wykorzystują często szefowie w sprawie nadgodzin! Raz się zgodzisz, będziesz miał to cały czas.

Outsourcuj siebie i automatyzuj co się da

Timothy uważa, że powinniśmy wykorzystywać nasz czas na to, w czym jesteśmy najlepsi i gdzie przynosimy największą wartość dodaną. Jeśli jesteś wysokiej klasy informatykiem czy profesorem zarządzania, nie powinieneś tracić czasu na pracę, w której nie masz przewagi nad konkurencją. Dotyczy to przede wszystkim tych kwestii, które możemy zlecić na zewnątrz. Sam autor outsourcuje co się da, do tego stopnia, że wynajmuje online asystentów w Indiach (i innych krajach), którzy wykonują za niego większość prac. Wykorzystując serwisy, takie jak np. peopleperhour.com czy yourmaninindia.com zleca robienie raportów, prezentacji, designu, programowanie do krajów, w których usługi te są wykonywane znacznie taniej, a jednocześnie w porównywalnej jakości. Autor uważa, że lepiej stracić 10-20% na jakości, jeśli dostarczymy produkt na czas i co więcej zrobimy to taniej i efektywniej (tzn. nie poświęcimy na to czasu). Timothy zleca online asystentom nawet swoje prywatne sprawy, takie jak: wybór filmu na wieczór z żoną, czy wysłanie życzeń z okazji Walentynek! (życzenia te wysyła w jego imieniu asystent wirtualny). To samo podejście Ferriss stosuje w przypadku swoich firm. Wchodzi tylko w te biznesy, gdzie zdecydowaną większość procesów można zautomatyzować (tudzież zoutsourcować). Nie chce tracić czasu na biznesy, gdzie produkt jest niestandardowy i wiele czasu trzeba przeznaczać na tłumaczenie szczegółów klientom plus dodatkowy serwis. Zamiast odpowiadać na zapytania konsumentów, najlepiej odesłać ich do FAQ, gdzie zapoznają się z dostępnymi kwestiami.

Podążaj za wyższą rentą CZY RENTOWNOŚCIĄ

Generalnie Timothy uważa, że w swoich działaniach lepiej konkurować o rzeczy, które są trudniej osiągalne. W dziedzinach, w których jest większa konkurencja, jest trudniej o większy zwrot z inwestycji. Najlepiej jest konkurować w takich dziedzinach, gdzie trudniej jest konkurencji rywalizować z nami (mamy przewagę). W takim przypadku dużo trudniej jest skopiować nasz produkt w branży informacyjnej (czy edukacyjnej), niż typowy produkt sprzedawany na Allegro czy Amazon. Jeśli np. jakaś saszetka na rower sprzedaje się dobrze, to już za kilka dni znajdujemy mnóstwo kopii tego produktu, natomiast nie znajdziemy żadnej kopii „House of Cards” Netflixa. Podążanie za wyższą rentownością oznacza, że odpuszczamy również klientów, którzy nie przynoszą zbyt wielkich zysków (lub zajmują wiele czasu) albo wykorzystują nietypowe i niewygodne dla nas metody płatności.

Podsumowanie

Timothy Ferriss porusza w swojej książce ważny temat efektywności osobistej i zawodowej. Kwestia ta jest tym bardziej istotna obecnie przy ciągłym natłoku informacji, spotkań, wiadomości mailowych i śmieciowych produktów dziennikarskich. Poprzez outsourcing, automatyzację czy pozbycie się pewnych rzeczy, które marnują nasz czas, jesteśmy w stanie skupić się na bardziej efektywnym działaniu i osiągnięciu wyznaczonych sobie celów. W książce znajdziemy wiele technik i metod, które pomagają w zarządzaniu własną firmą i efektywnością osobistą, dlatego ją rekomenduję. W przyszłości przedstawię jeszcze inne książki Timothy’ego Ferrissa.

Materiały dodatkowe

Na zakończenie zapraszam na krótki filmik z Timothym Ferrissem, w którym wyjaśnia, czy lepiej jest być generalistą czy specjalistą?

Udostępnij: