Steve Wozniak – „Radość tworzenia. Twórca komputera Apple”

„Zrozumiałem, że komputery są takie proste. Komputery – najbardziej niewiarygodne i zaawansowane urządzenia na świecie były tak proste, że nawet pięciolatek mógł je zrozumieć”.[1]

Tym razem prezentuję książkę „iWoz” – autobiografię napisaną przez Steve’a Wozniaka we współpracy z Giną Smith. Autor zakładał firmę Apple Corporation, w której początkowo posiadał około 35 proc. akcji. Mimo, że był mniej znany od Steve’a Jobsa, to właśnie Wozniak sam stworzył dwa pierwsze komputery Apple Corporation, w tym globalny hit Apple II. Ten techniczny geniusz na stałe zapisał się w historii komputerów. Posiada nawet własną ulicę w San Jose – stolicy Doliny Krzemowej.

Pasja do inżynierii

Wozniak odziedziczył po ojcu pasję do inżynierii i tworzenia własnych produktów, której oddawał się od dziecka. Można powiedzieć, że znalazł się w dobrym miejscu w dobrym czasie. Dekadę wcześniej firmy Fairchild Semiconductor International Inc. (San Jose) oraz Texas Instruments (Dallas) rozpoczęły produkcję tranzystorów przy wykorzystaniu materiałów półprzewodnikowych takich jak pierwiastki z grupy 14 – krzem (stąd Dolina Krzemowa) oraz german (o podobnych właściwościach). Jako kilkulatka ojciec uczył go w domu zasad fizyki i chemii. Pracowali razem także przy małych projektach inżynieryjnych. Jako sześciolatek Steve stworzył pierwszy własny projekt – proste radio kryształkowe. Pod okiem ojca realizował kolejne projekty naukowe, tak, że kończąc szkołę podstawową miał szeroką wiedzę na wiele tematów technicznych.

Będąc w piątej klasie spotkał się pierwszy raz z komputerami i zaczął czytać wszelką dostępną literaturę i dokumenty techniczne na ten temat. Mimo, że nie miał możliwości złożyć samemu komputera (części były zbyt drogie), to wiedza, którą zdobył dzięki książkom, wystarczyła, aby „wirtualnie” złożył komputer w swojej głowie. Rozpoczął również hobbystyczne tworzenie komputerów na papierze. Starał się stworzyć lepszy projekt niż dostępne schematy (np.: z mniejszą liczbą chipów). To przydało mu się w przyszłości.

Homebrew Computer Club

Woz zawodowo pracował w Hewlett-Packard, gdzie zajmował się kalkulatorami. Czasami również pomagał w zleceniach, np. dla Steve’a Jobsa, który wtedy pracował w Atari i zajmował się grami komputerowymi. (Jobs czasami przebierał się z Woznakiem za ekipę „Czarnoksiężnika z OZ” i dorabiali w centrach handlowych). Ze względów finansowych nie udało mu się ukończyć studiów na prestiżowym University of Colorado Boulder. Przełomowym momentem dla Woza było zapisanie się do Homebrew Computer Club. Był to legendarny klub hobbystów, którzy spotykali się regularnie w garażu Gordona Frencha w Menlo Park w latach 1975-1986, aby dyskutować o właśnie pojawiających się komputerach osobistych (w tym pierwszym takim produkcie Altair). Jak wspomina, uczestnictwo w pierwszym wykładzie jakiego wysłuchał w klubie było przełomowe: „Tej nocy, podczas pierwszego spotkania klubu, przyszła mi do głowy wizja komputera osobistego. Tak po prostu. Od razu w tamtym momencie”. Po powrocie do domu uznał, że jest w stanie stworzyć lepszy komputer niż Altair, który de facto nawet nie miał klawiatury. Steve wykonał w kilka godzin schemat projektu Apple I i rozdał go za darmo wszystkim uczestnikom spotkania. Było na nim kilkaset osób.

Powstanie Apple Corporation

Steve Wozniak nie był zainteresowany pieniędzmi. Projekt Apple I rozdał za darmo, a sam skupił się na pracy w HP, gdzie chciał pracować do końca życia. Po jednym ze spotkań Homebrew Computer Club, Steve Jobs powiedział mu: „Ludzie z klubu biorą Twoje schematy, ale tak naprawdę nikt z nich nie ma umiejętności ani czasu, by je zbudować według Twojego pomysłu”[2]. Jobs zaproponował, by zrobić komputer ze schematu oraz sprzedawać go za 40 USD i w tym mieć 20 zysku. Woz nie był przekonany do tego pomysłu. Nie wierzył, że ktoś jest w stanie wyłożyć na to 20 USD. Jobs przekonał go jednak słowami: „Wiesz, nawet jak stracimy pieniądze, będziemy mieli własną firmę. Chociaż raz w ciągu naszego życia, będziemy mieli firmę”[3]. To przekonało Woza. Jobs sprzedał swojego volkswagena vana za kilkaset dolarów, a Woz kalkulator HP za 500 USD. Apple Corporation się narodziło. Reszta jest historią, którą możecie przeczytać w książce.

Rady Woza dla twórców

Woz poświęcił w swojej książce sporo miejsca na rady dla osób, które chciałyby założyć własne firmy w obszarze nowych technologii. Co do zasady uważa, że młodzi twórcy powinni być ostrożni w biznesie, gdyż osoby bardziej wyszkolone w zagwostkach finansowania (np. venture capital), bardzo szybko mogą przejąć ich firmę, pozbawiając ich kontroli nad swoim dziełem. Według niego inżynierowie oraz informatycy często nie znają się na finansach i aspektach zarządzania firmą, co utrudnia im późniejsze działania, dlatego tracą kontrolę nad firmą, której nawet nie są w stanie wycenić. Jako alternatywę proponuje pracę nocami nad swoimi projektami pobocznymi (ang. pet projects). Twórca powinien pracować sam (nie jako zespół, czy tym bardziej wspierany przez akceleratory/inwestorów). Tylko pracując samemu nad naszym projektem – czy to software, czy hardware – jesteśmy w stanie osiągnąć pełną niezależność. Woz rekomenduje pracę z wykorzystaniem tylko własnych zasobów (zarówno czasowych, jak i finansowych), nawet po godzinach, aby mieć z tego radość!

Podsumowanie oraz bonus: pranki i poczucie humoru

Steve Wozniak zapisał się na stałe w historii informatyki. To dzięki niemu m.in. piszemy na klawiaturze. Pomimo wybitnych osiągnięć nigdy nie szukał w swojej karierze pieniędzy ani uznania. Chciał być po prostu dobry w tym, co robił – w projektowaniu. Mimo, że obecnie jest mniej znany niż Steve Jobs, bez niego Apple Corporation nigdy by nie powstało – to on fizycznie stworzył te komputery. Kto sięgnie do książki, dowie się również o niesamowitym poczuciu humoru i wielu żartach Woza. W swoim czasie m.in. uruchomił niezwykle popularną linię telefoniczną z Polish Jokes!, zadzwonił do papieża czy też robił setki „pranków”, jak np. wydrukowanie tysięcy wymyślonych ulotek firmy Altair. Co ciekawe Kongres Polonii w Stanach Zjednoczonych przyznał mu Heritage Award, czyli najwyższe wyróżnienie dla Polaków mieszkających w USA.

Szczerze rekomenduję wszystkim przeczytanie tej książki. Szczególnie polecam ją osobom, które chcą w przyszłości stworzyć własne firmy w zakresie nowych technologii.


[1] Steve Wozniak, „IWoz”, W.W. Norton 2006, s. 34.

[2] Steve Wozniak, „IWoz”, W.W. Norton 2006, s. 172.

[3] Tamże.

Udostępnij: