Richard M. DeVos – „Uwierz i podejmij działanie”

„Mogę. To potężne słowo «mogę»”[1].

Dzisiaj przedstawię jednego z wybitniejszych biznesmenów Ameryki XX wieku i promotora wolnej przedsiębiorczości Richarda M. DeVosa (1926-2018). Richard – wraz ze swoim kolegą Jay Van Andelem (1924-2004) opisanym wcześniej na blogu (Jay Van Andel – „Przedsiębiorcze życie”) – założyli jedną z największych korporacji sprzedaży bezpośredniej na świecie Amway Corporation. W roku 1994, kiedy wydawana była w Polsce recenzowana dziś książka „Uwierz! Credo człowieka czynu, współzałożyciela Amway Corporation, hołdującego zasadom, które uczyniły Amerykę wielką”, obydwaj byli multimiliarderami i zajmowali odpowiednio piąte oraz szóste miejsce na liście najbogatszych osób w Stanach Zjednoczonych. Richard był wówczas właścicielem wielu klubów sportowych, w tym Orlando Magic, które nadal pozostaje w rodzinie DeVos, a słynna była minister edukacji USA Betsy DeVos to żona jego syna Richarda Juniora.

Mogę

Jedną z najważniejszych umiejętności przedsiębiorcy i człowieka biznesu jest to, że przechodzi od myśli do czynu i szybko wprowadza swoje myśli w działanie. Jest to zgodne z podejściem najlepszej szkoły przedsiębiorczości na świecie Babson College, w której przedsiębiorczość to przede wszystkim „działanie”. Tworzenie nowej firmy z niczego – „ex nihilo” – to inna umiejętność niż zadania stojące przed menagerem w firmie, który powinien zarządzać tym, co już jest. Stąd nawet najwięksi menagerowie, jak np. Lee Iaccoca czy Sheryl Sandberg, nigdy nie dorównają prestiżem takim twórcom firm jak Mark Zuckerberg czy Henry Ford, który zawsze przypominał Iaccoce, czyje nazwisko wisi nad bramą firmy.

Richard pokazuje w książce, jak ze swoim przyjacielem współzałożycielem Amway Corporation nie zastanawiali się nad wieloma kwestiami, a przechodzili po prostu do czynu. Na początku wymyślili sobie biznes – szkołę lotniczą (kupili używany samolocik) i nie zrażali się tym, że nie mieli licencji lotniczej (zatrudnili instruktorów), czy też lotniska (zaaranżowali kawałek terenu na te potrzeby). Następnie, kiedy zachwycili się szybkim rozwojem fast foodów, nie myśleli długo i weszli w ten biznes. Jak stwierdza DeVos: „Ta mała restauracyjka nigdy nie była przedsięwzięciem dochodowym. Na zmianę z Jayem pracowaliśmy jednego dnia w kuchni, następnego przy roznoszeniu posiłków gościom. Był to dosyć okropny sposób zarabiania na życie! Rzeczą najważniejszą było jednak, że skupiliśmy wysiłki na realizacji zamierzenia, które sobie wyznaczyliśmy, zamiast biernego wysiadywania i rozprawiania o tym zamierzeniu. Moglibyśmy się nad nim rozwodzić całymi latami. Moglibyśmy łamać głowę nad wszystkimi trudnościami i zamartwiać przeciwnościami, nie przystępując w ogóle do realizacji naszego projektu. Nigdy byśmy się wtedy nie przekonali, czy jesteśmy w stanie czegoś dokonać w biznesie restauracyjnym czy nie”[2].

Myślenie krytyczne a biznes

Krytyczne myślenie (ang. critical thinking) jest promowane jako jedna z najważniejszych kompetencji obecnego czasu. Jest ono potrzebne w wielu dziedzinach życia, m.in. w nauce, edukacji, czy też rozpatrywaniu skomplikowanych problemów. Mimo to, prowadząc moje badania zauważam, że wielu milionerów ma ambiwalentny stosunek do krytycznego myślenia, należy do tych osób również Richard. Uważa on, że wystawianie na piedestał w społeczeństwie osoby krytycznej powoduje ograniczenie chęci do podejmowania ryzyka, a także jego uwstecznianie się. Stwierdza: „Nieszczęściem byłoby przypisywanie głównej roli w społeczeństwie nie ludziom, którzy coś wytwarzają, lecz tym, którzy w ich utworach wynajdują błędy i usterki”[3]. Zdaniem Richarda, o ile krytycy i kontrolerzy pełnią pewną pożyteczną rolę w społeczeństwie, np. ich działania wymogły wprowadzenie pasów bezpieczeństwa w autach, to jednak priorytet należy nadać tym ludziom, który podejmują ryzyko, wytwarzając nowe produkty i towary. Sam nieraz krytykowany za jeżdżenie drogim cadillakiem odpowiadał: „Kupując cadillaka, zapewniłem pracę całemu mnóstwu ludzi. Gdybym zubożał, nikt z tych ludzi nie stał by się bogatszy”[4].

Kapitalizm a posiadanie rzeczy na własność

Autor uważa, że jednym z najważniejszych benefitów systemu kapitalistycznego jest możliwość posiadania rzeczy na własność. Jest to koncepcja inna niż ostatnio promowane podejście przez m.in. World Economic Forum według koncepcji duńskiej polityczki Idy Auken: „nie będziesz posiadał nic i będziesz szczęśliwy” (ang. you will own nothing and be happy)[5].

Richard jest tradycjonalistą i stwierdza: „Ludzie bardziej dbają o przedmioty, które posiadają na własność. Leży to w naturze człowieka. Jeśli temu nie dowierzacie, spróbujcie komuś wynająć na rok swój dom, a przekonacie się, jak będzie o niego dbał – i vice versa”[6]. W tym wypadku to, czego nie posiadamy na własność, jest mniej szanowane. Autor przedstawia sytuację z własnego doświadczenia, kiedy poprosił kierowcę by pędził samochodem: „Naprzód John, wpychaj się, to tylko wynajęty samochód. I nagle uświadomiłem sobie, że nigdy nie byłem takim ryzykantem w swoim aucie. Jeśli samochód nie jest twoją własnością, nie troszczysz się zbytnio o niego”[7]. Autor w tym przypadku chwali amerykański system ekonomiczny, który przynajmniej dla osób mieszkających w Stanach Zjednoczonych (pewnie nie zgodzili by się z tymi tezami mieszkańcy Haiti i innych republik bananowych regularnie najeżdżanych przez USA) daje wielkie możliwości rozwoju gospodarczego dla jednostki oraz dla instytucji. Jak stwierdza Richard: „Jeśli w Ameryce coś wynajdziesz, jakieś nowe urządzenie, staje się ono twoją własnością”[8]. Za to na przykład w Rosji, autor pokazuje, że nagrodą może być jedynie: „Wielkie dzięki, a od tej chwili wasz wynalazek staję się własnością narodu”, a na Kubie daje przykład motywacji do prac społecznych poprzez straszenie więzieniem. W tym wypadku możliwość prowadzenia biznesu w krajach kapitalistycznych daje ludziom możliwość z jednej strony cieszenia się owocami pracy (własność prywatna), a z drugiej uzyskania patentów i licencji zabezpieczających upublicznienie ich pracy na rzecz „narodu”. W takich krajach jak ZSRR nie było niczym niezwykłym aresztowanie nawet wybitnych pracowników. Przykładem było Centralne Biuro Konstrukcyjne CKB-29, gdzie wybitni konstruktorzy lotniczy, jak np. Andriej Tupolew, tworzyli super nowoczesne konstrukcje lotnicze, będąc jednocześnie więźniami. Tupolew odsiadywał wyrok 15 lat więzienia, jednocześnie zarządzając w więzieniu biurem projektowym.

Autor uważa, że podejście to dotyczy wszystkiego. Jeśli chcemy zdobyć tytuł naukowy, nauczyć się jazdy samochodem, samemu zbudować dom, czy ugotować suflet, nie uda nam się to, jeśli nie podejmiemy próby działania. Większość ludzi ma „słomiany zapał”, a kiedy przychodzi konieczność podjęcia działań, zniechęcają się często przez słuchanie innych, w tym przyjaciół i członków rodziny. Jak stwierdza Richard: „Zawsze znajdzie się facet, co nigdy nie zarobił 10 tysięcy dolarów przez rok, ale zna wszystkie powody, dla których ty miałbyś nie zarobić piętnastu tysięcy USD w ciągu roku”[9]. Rada jest prosta: Uwierz! Spróbuj!

Podsumowanie

Amway Corporation oprócz pewnych kontrowersji (przedstawionych m.in. w filmie „Witajcie w życiu”) zapisało się w historii jako promotor wolnej przedsiębiorczości. Dzięki doświadczeniom zaczerpniętym z tej firmy powstało wiele książek motywujących do zakładania swoich biznesów, napisanych nie tylko przez autora oraz jego kolegę współzałożyciela, ale także przez ich dzieci i współpracowników.

W ramach tego bloga postaram się zrecenzować również pozostałe książki związane z tą firmą, gdyż są cennym świadectwem myślenia o biznesie przez założycieli amerykańskich korporacji (i zarazem miliarderów). Wkrótce na blogu poznamy m.in. kultową postać amerykańskiej ideologii bogacenia się Napelona Hilla, który w swoim szesnastotomowym dziele opartym na badaniach bogatych Amerykanów spisał zasady bogactwa, a także przeniesiemy się do Szwecji, gdzie zobaczymy, jak na głębokiej prowincji powstawała firma Ikea i dlaczego tak wiele zawdzięcza komunistycznej Polsce.

Materiał edukacyjny

Znane przemówienie Richarda M. DeVosa na temat: „Kapitalizm kontra socjalizm” z roku 1976:


[1] Richard M. DeVos, Charles Paul Conn, „Uwierz! Credo człowieka czynu, współzałożyciela Amway Corporation, hołdującego zasadom, które uczyniły Amerykę wielką”, Wydawnictwo Studio Emka 1994, s. 21.

[2] Tamże, s. 27.

[3] Tamże.

[4] Tamże, s. 68.

[5] You’ll own nothing and be happy – Wikipedia [26.05.2023].

[6] Richard M. DeVos, Charles Paul Conn, dz. cyt., s. 72.

[7] Tamże, s. 73.

[8] Tamże, s. 74.

[9] Tamże, s. 31.

Udostępnij: