Phil Knight – „Gdyby można było tylko to przeżyć jeszcze raz”

„To nie była radość. I nie ulga. Jeśli coś czułem…to chyba żal? Dobry Boże, pomyślałem. Tak. To żal. A to dlatego – z ręką na sercu – w tym momencie najbardziej pragnąłem przeżyć to jeszcze raz, od początku. (…) Absolutnie nic się nie zmieniło, nawet we mnie. Tyle, że miałem teraz majątek o wartości sto siedemdziesięciu ośmiu milionów dolarów”[1]. Phil Knight o dniu, w którym firma Nike zadebiutowała na giełdzie, a on stał się multimilionerem.

Dzisiaj recenzja klasycznej pozycji biznesowej, tj. książki „Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy Nike” Phila Knighta (ang. Shoedog, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2022). Phil Knight jest najlepiej znany jako współzałożyciel firmy Nike (wspólnie ze swoim szkolnym trenerem Billem Bowermanem). Od biznesowego pomysłu, na który wpadł pisząc pracę zaliczeniową na Stanford Business School, do realizacji poprzez firmę Blue Ribbon (później przemianowana na Nike) rozwijał swój plan, aż znalazł się w czołówce najbogatszych ludzi świata. Obecnie z majątkiem 48 mld USD (2023) zajmuje 24 miejsce. Publikacja pokazuje jego drogę, od młodzieńca wyśmiewanego za „zajmowaniem się handlem trampkami” do wytrawnego przedsiębiorcy, który w prowadzeniu swojej firmy nie trzymał się schematów z książek o zarządzaniu.

Model przywództwa bez obecności

Phil Knight w swoim rozwoju w prowadzeniu firmy Blue Ribbon, a następnie pod nową nazwą Nike, przejawiał bardzo specyficzny styl zarządzania. Był absolutnym przeciwnikiem „mikrozarządzania” (ang. micromanagement), czyli skupiania się na drobnych nie-strategicznych kwestiach przez osoby zarządzające instytucją. Phil od początku był inny i swoich pierwszych pracowników często po prostu ignorował. Dawał im zadanie, a następnie mieli pełną autonomię do zarządzania swoimi obszarami. Co więcej, nie podpowiadał im najczęściej, co mają robić i jak (jeden z pierwszych pracowników Phila pisał do niego sporo listów z zapytaniami, jednak nie doczekał się odpowiedzi). Pracownicy bardzo narzekali na ignorowanie ich, ale jak stwierdza Knight: „Milion razy skarżył się na brak komunikacji ze mną, ale tak naprawdę leseferyzm mojego stylu zarządzania ukształtował go jako pracownika, uwolnił pokłady jego kreatywności”[2]. Swój styl przywództwa Phil Knight wyrabiał poprzez nałogowe czytanie książek o wojnie i biografii przywódców wojennych, takich jak np. Churchill czy marszałek Ney.

Przez wiele lat działania własnej firmy Phil pracował jednocześnie na pełen etat, na początku sześć dni w tygodniu jako księgowy w Price Waterhouse, a następnie przeniósł się na Portland State University jako asystent w katedrze rachunkowości, by mieć więcej czasu na zarządzanie swoją działalnością. Nie był to dla niego bynajmniej awans zawodowy. Jak stwierdził: „Posada wykładowcy nie oznaczała poważania. Posada wykładowcy w Portland State University była praktycznie hańbą”[3]. Firma kultywowała od początku wszystkie nawyki, które nie były zgodne z teorią zarządzania. Kiedy dwóch kluczowych pracowników zamieniło się regionami w Stanach Zjednoczonych, Phil podsumował to słowami: „Ponieśli głęboką ofiarę, za którą im byłem wdzięczny. Jednakże – w zgodzie z własnym charakterem i tradycją obowiązującą w Blue Ribbon – nie okazywałem im tej wdzięczności. Nie usłyszeli ani podziękowań, ani pochwał. Mało tego, w kilku notach służbowych nazwałem ich przenosiny Operacją Wymiany Pajaców”[4].

Szpiegostwo i inne metody biznesowe

Książka jest szczerym rozrachunkiem z życiem biznesowym Phila Knighta. Opisuje w niej praktyki, które wielu przedsiębiorców chętnie ukrywa. Mianowicie chwali się, jak w czasie współpracy z firmą Onitsuka (jeden z największych producentów butów; początkowo firma Phila Blue Ribbon była przedstawicielem firmy właściciela marek takich jak Asics w USA) udało mu się – poprzez sprezentowanie pracownikowi roweru – uczynić go szpiegiem w japońskim koncernie. Jak stwierdza w liście do pracowników: „Nająłem szpiega. Pracuje on na cały etat w dziale eksportu firmy Onitsuka. Nie będę się rozwodził nad tym, dlaczego mu ufam, powiem tylko, że moim zdaniem ten człowiek na to zasługuje”[5]. W książce ciekawie opisuje przygody związane ze szpiegostwem przemysłowym, w tym między innymi wojny podjazdowe, kiedy to Onitsuka umieściła szpiega wśród najbliższych mu ludzi!

Zadłużenie, stres, brak płynności i pieniędzy

Książka przedstawia bardzo interesująco los przedsiębiorcy i bolączki związane z utrzymaniem firmy na rynku. Bolączki te opisywałem już wielokrotnie na blogu. Jeden z ciekawszych wpisów poruszających to zagadnienie dotyczył rodziny Kristiansen – najbogatszych Duńczyków i właścicieli firmy Lego (tutaj link).

Tak opisuje swoją codzienność Phil w dziesięciolecie powstania firmy w roku 1973: „W głębi duszy zastanawiałem się też, jak my sobie poradzimy, bo nie mogłem wykluczyć, że na koniec 1973 roku będę bezrobotnym z dwójką dzieci”[6]. Znaczna część książki jest poświęcona procesom sądowym wytaczanym przeciwko firmie Nike, czy to przez konkurencję, czy to przez Urząd Skarbowy. Przez blisko dwadzieścia lat od założenia firma wisiała często na włosku, co sprawiało, że Phil nie mógł się nieraz cieszyć nowymi sklepami, gdyż wiedział, że jeden przegrany proces lub błędna decyzja może ich pogrążyć. W pierwszej dekadzie działalności chronicznie nie miał pieniędzy, do tego stopnia, że musiał pożyczać od pracowników pieniądze na lunch, czy też od ich rodziców na dalsze działanie firmy. To właśnie rodzice jednego z jego pracowników uratowali Nike, gdy już nie miał od kogo wziąć pieniędzy, a matka tegoż pracownika skwitowała to następująco: „bo gdyby człowiek nie mógł zaufać firmie, w której pracuje jego syn, to niby komu miałby zaufać?”[7].

Swoje życie biznesowe podsumowuje pod koniec książki: „Sporą część mego dorosłego życia spędziłem jako dłużnik. Już jako młody przedsiębiorca poznałem gorzki smak tego uczucia: wiem jak to jest budzić się i układać do snu ze świadomością, że jestem wielu ludziom winny znacznie więcej pieniędzy, niż jestem w stanie spłacić”[8].

Podsumowanie

Książka Phila Knighta jest szczerym przedstawieniem historii budowania koncernu międzynarodowego jakim jest Nike. Jego interesujące podejście biznesowe do zarządzania (w tym niechęć do „mikrozarządzania”) i łamanie wielu zasad są ciekawą lekcją, jakże inną od sztywnych podręczników pisanych często przez teoretyków. Jest to na pewno klasyczna pozycja z dziedziny historii biznesu, napisana przez głównego udziałowca i wieloletniego CEO firmy Nike (od 1964 jako Ribbon Sports do roku 2004, kiedy w wypadku podczas nurkowania zginął jego syn Matthew). W 2017 r. Phil odszedł z zarządu firmy, a w 2018 napisał niniejszą książkę. Pozostaje nadal głównym udziałowcem Nike. Wkrótce poznamy również inne książki założycieli firm z tej branży, w tym Joe Fostera, założyciela firmy Reebok.

Materiały edukacyjne:

1. Wywiad z Philem Knightem o tym, jak osiągnąć sukces w biznesie:

2. Fragment audiobooka z książką „Sztuka zwycięstwa” Phila Knighta w języku polskim (1h 35 minut nagrania)


[1] Phil Knight, „Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy Nike”, Rebis 2022, s. 454.

[2] Tamże, s. 143.

[3] Tamże, s. 157.

[4] Tamże, s. 287.

[5] Tamże, s. 183.

[6] Tamże, s. 292.

[7] Tamże, s. 477.

[8] Tamże, s. 485.

Udostępnij: