P. T. Barnum – „Dlaczego nie warto pracować na zdechłego konia?”

Wpisy jak dzisiejszy lubię szczególnie. Mimo, że nie dotyczą najnowszych spółek technologicznych, sięgają do istoty biznesu w jego klasycznej formie. Tym razem poznamy P.T. Barnuma. Osobę, która przeżyła całe swoje życie w XIX wieku (1810-1891), stając się jedną z najważniejszych ikon amerykańskiego biznesu.

Idealnie pasował do znanej amerykańskiej frazy larger then life (pol. wyjątkowy, jak z bajki; dosłownie – większy niż życie). W swoich czasach Barnum był jednym z najbogatszych ludzi w Stanach Zjednoczonych, a swój najważniejszy w życiu biznes – sieć cyrków założył dopiero po 60-tce, zaczynając od zera, wychodząc z publicznego bankructwa. W USA był jednym z pionierów szokującej reklamy, a obecnie często jest porównywany do Donalda Trumpa.[1] Był twórcą wielu znanych powiedzeń m.in.: „Według mojej wiedzy… nikt nigdy nie stracił pieniędzy, wierząc w niską inteligencję społeczeństwa” (ang. „No one in this world, so far as I know… has ever lost money by underestimating the intelligence of the great masses of the plain people”) czy „Nie obchodzi mnie, co gazety piszą o mnie, jak długo poprawnie piszą moje nazwisko” (ang. “I don’t care what the newspapers say about me as long as they spell my name right”). Napisał wiele książek, w których skupiał się na zasadach prowadzenia biznesu oraz opisywał swoje życie. Dzisiaj przedstawię jego książkę „Sztuka zdobywania pieniędzy. Złote zasady zdobywania fortuny” (The Art of Making Money Getting: Golden Rules for Making Money, 1880). Ze względu na to, że od śmierci autora minęło ponad 70 lat, jego książki są dostępne w publicznej domenie. Pod koniec wpisu podam linka do książki oraz audiobooka.

Mądre oszczędzanie i unikanie opłat na „zdechłego konia”

Książka P.T. Barnuma jest osadzona w czasach jemu współczesnych, a więc w XIX wieku. Barnum urodził się w Connecticut, purytańskim stanie, gdzie liczyła się prostota, oszczędność i niewydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy (np.: kolorowe stroje, imprezy itp.). W swojej książce sporo uwagi poświęca kwestii unikania długów. Mówi o młodzieży i innych osobach, którym kredyt myli się z zarobkiem. Kiedy ktoś uzyskał pożyczkę i chodzi zadowolony, nie wie, że tak naprawdę będzie musiał odpracowywać przez najbliższe lata to, co już wykorzystał wcześniej (np.: wycieczkę). W ten sposób całe życie będzie „pracował na zdechłego konia”, nieustannie goniąc za wiatrem i stając się uboższym każdego dnia o procenty, a jak twierdzi: „nie ma ludzi o lepszej pamięci, niż Twoi wierzyciele”. Nierozsądnym pożyczającym, przedstawia starych Purytanów, którzy gdy w niedzielę odpoczywają i idą do kościoła, to w poniedziałek budzą się bogatsi, tylko dlatego, że ich kapitał pracuje na nich i uzyskują procent ze względu na to, że nie wydają pieniędzy na niepotrzebne błahostki. P.T. Barnum jednakże zastrzega, że nie dotyczy to wydatków inwestycyjnych, w które warto czasem zainwestować (nawet z kredytu). Jako przykład podaje motel, w którym się zatrzymywał i którego właścicielka była dumna, że nie zapala świeczek (tak, nie było jeszcze elektryczności!). On zwrócił jej uwagę, że gdyby jednak zainwestowała w świeczki, to ona i jej rodzina mogliby czytać książki przy świetle i dzięki zdobytej wiedzy zwiększyliby swoje dochody i poszerzyli horyzonty. Takie zachowanie Barnum określa amerykańskim przysłowiem „penny wise, pound foolish” (rozsądnie wydawać pieniądze; zwracać uwagę na drobiazgi, a lekceważyć rzeczy zasadnicze). Daje też obrazowy przykład takiego zachowania, tj. wysyłanie człowieka karetą po najtańszego śledzia.

Pieniądze są nic nie warte, dopóki nie znasz ich wartości

Barnum sporo miejsca poświęca edukacji finansowej młodzieży. Uważa, że młody człowiek, który otrzyma pieniądze na inwestycje lub własne wydatki od rodziców, nigdy nie zrozumie wartości pieniędzy. Ludzie, którzy tylko czekają na spadek lub na pieniądze od rodziny (czy wygraną z loterii) najpewniej stracą te pieniądze w szybkim tempie. Jedynie osoba, która dorobiła się sama od zera, przechodząc wszystkie nieprzyjemności z tym związane, jest w stanie w pełni docenić wartość pieniądza i zrozumieć, że niedostatek zasobów jest rzeczą realną.

To samo dotyczy pożyczania pieniędzy znajomym (lub rodzinie). Autor uważa, że powinniśmy pożyczać jedynie małe kwoty, które możemy bez problemu stracić i się tym nie zasmucić. W innym przypadku, jeśli pożyczymy komuś większą kwotę, to człowiek ten nauczy się zdobywania łatwych pieniędzy i zacznie działać nierozsądnie, wprowadzając zarówno siebie, jak i nas w kłopoty (np.: chwilówki – łatwy dostęp do pieniędzy i głupie działanie).

Barnum filozoficznie stwierdza to, co najlepiej oddaje amerykańskie przysłowie: „od biedaka do biedaka w trzy pokolenia” (ang. shirtsleeves to shirtsleeves to three generations). Pierwsze pokolenie się wzbogaca i zna wartość pieniądza, drugie żyje wygodnie i wydaje, a trzecie zupełnie czyści konta rodzinne i umiera w biedzie. Oczywiście potem proces znowu się powtarza od początku. 

Nikt nie zadba o biznes tak jak właściciel

Znaczna część tej książki (około 100 stron) jest poświęcona krótkim praktycznym poradom, . np.: nawet najlepszy pracownik nigdy nie będzie dbał o twój biznes tak jak ty jako właściciel. Barnum stwierdza, że nikt nie odniesie sukcesu w biznesie, jeśli go nie dogląda i nie rozumie swojej branży. Pracodawca musi znać branżę, a także być w stanie zweryfikować, co robią pracownicy. Inne rady to m.in.: unikanie bycia zbytnim wizjonerem (a bardziej skupiania się na konkretnej pracy) czy też rozpraszanie się na wiele różnych biznesów, o których często nie mamy większego pojęcia. Mówi również o innych błędach biznesmenów, np.: rozpowiadanie ludziom o swoim modelu biznesowym (często przy winie) czy nieszanowanie swoich klientów (według autora klient jest królem i nawet kiedy nie ma racji, trzeba go słuchać, bo to on nam płaci). Innym powszechnym błędem jest brak reklamy, która jest absolutną podstawą i musi być prowadzona nieprzerwanie, tak aby się wryła ludziom w głowę. Stwierdza: „reklamuj swój biznes wytrwale i bez przerwy, aż każdy będzie wiedział, co masz do zaoferowania”. Ludzie się często zrażają i myślą, że jak dali kilka reklam, to biznes zadziała. Barnum uważa, że wytrwałość odsiewa tych, co osiągną sukces w biznesie, od ludzi o słabej woli.

Podsumowanie i materiały dodatkowe

W gruncie rzeczy Barnum stwierdza, że droga do bogactwa w dziewiętnastowiecznych Stanach Zjednoczonych była „prosta jak do młyna”. Jednakże aby ją osiągnąć, trzeba przejść ją całą od biedaka do bogacza. Nie ma tu skrótów ani uproszczeń. Osobom, które chcą przeczytać książkę poniżej podaję link do jej pełnej wersji w języku angielskim oraz audiobooka.

Książka (w ramach Projektu Gutenberg)

Audiobook

BONUS: Dla tych, którzy chcą zobaczyć jak ogromnym biznesem był cyrk w XIX wieku i jak żyła nim cała Ameryka, polecam znakomity film publicznej telewizji USA PBS „Cyrk: Amerykańskie doświadczenie” (część 1 i 2), w której sam P.T. Barnum i jego strategia biznesowa zostały szeroko przedstawione.

Część 1

Część 2


[1] Prof. Michael Greenwald, „How the Greatest Showman paved the way for Donald Trump”, The Conversation, 11.12.2017, link: https://theconversation.com

Udostępnij: