Michaił Chodorkowski – „Jednostka wobec systemu”

„Jednakże każdy mieszkaniec Rosji (…) wie niemal na poziomie genów, ma zapisane głęboko w korze mózgowej przysłowie, że «ot sumy da ot tiurmy ne otriekajsa» (od biedy ani więzienia nie uciekniesz)”.

Dzisiaj przedstawię recenzje dwóch książek Michaiła Chodorkowskiego, który opisuje realia życia i robienia biznesu w Rosji. Michaił w roku 2003 według „Forbes” był najbogatszym człowiekiem w Rosji i 16 najbogatszym człowiekiem na świecie z majątkiem 15 miliardów USD. Obecnie jego majątek jest szacowany na 100 mln EUR plus. Książki, które pokrótce zrecenzuję to „Portrety z Łagru” (Agora, 2014) oraz „Będę walczył o wolność” (Wydawnictwo Albatros, 2011). Napisane zostały w okresie pobytu autora w więzieniu. Jest to głęboka refleksja nad społeczeństwem, biznesem i życiem w kraju takim jak Rosja. Tak jak realia prowadzenia biznesu i życia w Rosji różnią się od tych w Stanach Zjednoczonych, tak też tematyka książek znacznie różni się od publikacji biznesmenów z USA czy innych krajów Zachodu przedstawionych dotychczas przeze mnie na blogu.

Nic nie znaczący obywatel wobec Systemu

Znaczną część swoich książek Michaił poświęca opisowi systemu administracyjno-prawnego niejako od środka. Dla autora jednym z największych problemów jest dysfunkcyjny system funkcjonowania Państwa. Opisując system, przedstawia stary dowcip: „Pytanie do sędziego: «Czy może Pan skazać niewinnego?» Odpowiedź: «Nie, nigdy. Dam mu wyrok w zawieszeniu»”[1]. Uważa on, że w kraju takim jak Rosja w przeciwieństwie do Zachodu nie istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności. Jego zdaniem, jeśli ktoś chce rozśmieszyć Sąd Federacji Rosyjskiej, to powinien się powołać na „zasadę domniemania niewinności”, która w praktyce nie istnieje. Na potwierdzenie podaje wynik uniewinnień na poziomie 0,8 procenta[2]. Jak pisze autor „skoro jesteś niewinny, udowodnij to, zresztą siedząc w więzieniu”[3]. Zwykły obywatel Rosji i jego słowo się nie liczy, gdyż „sędzia nie ma podstaw, by nie wierzyć temu, co napisał człowiek w mundurze”[4]. Jest to też zaszłość historyczna, gdyż w Rosji – według Michaiła – obywatel, zwykły „mużyk” (a w szczególności chłop) nigdy nie miał znaczenia. Uległość wobec wszechmocnego urzędnika państwowego jest doskonale opisana w doskonałej komedii „Rewizor” Nikołaja Gogola z roku 1836 (link do sztuki teatralnej na dole). W Rosji obywatel zawsze musiał się płaszczyć przed urzędnikiem. Jak twierdzi: „u nas często i na wolności trudno odróżnić bandytę reketiera od urzędnika państwowego”[5]. Państwo rosyjskie według autora ma ogromną władzę nad obywatelem, nie tylko teraz, a historycznie. Sam system prawny de facto nie istniał, poza niewielkim rozprężeniem w XIX wieku. Mimo to Chodorkowski uważa, że Rosja ma tradycje demokratyczne i zdecydowanie bliżej jej do Europy niż do Azji. Jednakże największym problemem jest konieczność reformy systemu prawnego. W Rosji system jest wszystkich i nawet najuczciwsza jednostka niewiele może zrobić w całej machinie państwowej. Opowiada anegdotę, kiedy przyszedł do niego ojciec Siergiej twierdząc: „Michaile, widzimy się po raz ostatni. Powiedziałem, niemożliwe, dobrze znam Aleksego (ówczesnego patriarchę). To nie człowiek, który mógłby tak postąpić. A on odparł: pan zna Aleksego, a ja znam nasz system cerkiewny”, i stwierdza: „I miał rację”.

Refleksja nad bogactwem i pochwała technokracji

Książki Chodorkowskiego utrzymane są w mocno refleksyjnym tonie. Nie bije z nich optymizm jak z publikacji miliarderów w Stanach Zjednoczonych. Sam Michaił niechętnie odnosi się do bogactwa, które nigdy nie było dla niego celem. Chciał przede wszystkim zarządzać przedsiębiorstwami. Od względnie ubogiego dzieciństwa, osoby, które najbardziej podziwiał, to byli dyrektorzy przedsiębiorstw i właśnie kimś takim chciał się stać. Jest liberałem gospodarczym i nie wierzy, by urzędnik państwowy mógł być innowacyjny. Stwierdza: „Innowacje to zawsze decyzje indywidualne, błędy, ryzyko. Czy wierzy Pan, że jakiś urzędnik potrafi zaplanować twórcze poszukiwania? Zaplanuje panu kamasze! I każe maszerować w szeregu”[6]. Uważa, że aby jakość usług na rynku była wysoka, musi być minimum kilku dostawców usługi, którzy będą walczyć o klienta jakością, ceną, a nawet atmosferą i kulturą organizacji. Sam zarobił swoje pierwsze pieniądze na produkcji komputerów, dlatego że ZSRR było zacofane w informatyce o kilkadziesiąt lat od świata z powodu „oporu producentów naszych trumien”[7]. To sektor prywatny buduje bogactwo kraju, a autor krytykuje urzędników i menadżerów państwowych, którzy „Gromadzą i gromadzą. Szczury kupują wyspy, gigantyczne niewygodne wille, budują dziesiątki pałaców, flotylle, napychają garaże luksusowymi samochodami, którymi nie mają dokąd jechać, a ich kufry są pełne kosztowności. Jakby zamierzali żyć wiecznie. Jakby nie rozumieli, że nie uda się im tego wszystkiego ukryć i wyjaśnić nie wiadomo jak wysoką pensją”[8].

Podsumowanie

Książki Michaiła Chodorkowskiego są smutną refleksją nad społeczeństwem, w którym państwo znaczy więcej od obywatela. To sektor prywatny, w dużej mierze, odpowiada za innowacyjność i dobrobyt społeczeństw Zachodu. Jednakże, by to funkcjonowało, istotny jest również dobrze działający system prawny. My w Polsce też powinniśmy być ostrożni, gdyż rząd lubi atakować słownie sektor prywatny (jak np. w ostatnim ataku na sektor medyczny czy wcześniej prasowy), próbując upaństwawiać co się da, od sprzedaży parówek do kolejek linowych[9]. Kiedy pracowałem jako wykładowca w Irlandii, nikt z profesorów nie mógł zrozumieć, jaki może być sens, aby państwo konkurowało w kolejkach linowych lub sprzedaży parówek z firmami swoich obywateli. Lekcją z Rosji i książek Michaiła jest to, że nie będzie silnego społeczeństwa bez wolnych, przedsiębiorczych obywateli oraz dobrze funkcjonującego, niezależnego systemu prawnego. Wkrótce wrócimy jednak do wpisów z USA i krajów Zachodu, gdzie kapitalizm i wolność jednostki przynoszą dużo większy optymizm.

Materiały edukacyjne:

1. Na koniec trochę weselej – słuchowisko radiowe „Rewizor” Nikołaja Gogola z 1836 roku:

2. Krótki trailer filmu „Obywatel K” (Citizen K) z roku 2019 o Michaile Chodorkowskim, który był wyświetlany m.in. na festiwalu w Wenecji. W Polsce dostępna cała wersja na Amazon Prime.


[1] Michaił Chodorkowski, „Będę walczył o wolność”, Wydawnictwo Albatros, 2011, s. 80.

[2] Tamże, s. 84.

[3] Tamże.

[4] Tamże.

[5] Tamże.

[6] Michaił Chodorkowski, dz. cyt., s. 232.

[7] Tamże, s. 224.

[8] Michaił Chodorkowski, „Portrety z Łagru”, Wydawnictwo Agora, 2014, s. 101.

[9] Małgorzata Solecka, „Premier atakuje prywatne szpitale” [25.03.2021].

Udostępnij: