Jesse Livermore – „Zawód: spekulant”

Dzisiaj przedstawię książkę „Jak grać na giełdzie” (ang. How to Trade in Stocks) napisaną przez Jessego Livermore’a w roku jego śmierci 1940. Autor był (i nadal jest) postacią kultową na Wall Street oraz inspiracją dla wielu traderów akcji na świecie. Przykładowo potrafił zarobić 100 milionów dolarów w Czarny Czwartek 24 października 1929, kiedy większość inwestorów straciła majątki swojego życia.

W pracy wykorzystywał wypracowany przez siebie system oparty na analizie technicznej cen akcji. Kilkakrotnie bankrutował, a kiedy umarł, jego wierzytelności znacznie przewyższały jego majątek.

Jak mogę zarobić trochę pieniędzy na rynku?

Jak przedstawia autor już na początku książki, powyższe pytanie zadawano mu właściwie przez całe życie przy każdej okazji. Było to coś, co go bardzo denerwowało. Porównywał je do pytania: „jak zarobić szybko pieniądze na chirurgii lub byciu prawnikiem?”. Uważał, że zdobywanie majątku wymaga ogromnej pracy, wnikliwej analizy, szerokiej wiedzy o rynku, a wszyscy miłośnicy „szybkiego zarobku” (ang. get-rich-quick) umrą ubodzy. Livermore zaczynał swoją karierę w popularnych w Stanach Zjednoczonych bucket shopach. Lokale te istniały od XIX do początków XX wieku i zajmowały się hazardowym obstawianiem cen akcji. Były zlokalizowane w wielu miejscach w całym kraju i umożliwiały szczególnie biedniejszym osobom namiastkę gry giełdowej (mimo iż de facto nie było tutaj mowy o nabyciu akcji, a jedynie zakład o cenę między właścicielem przybytku, a uczestnikiem). Jesse, mimo że zaczynał z kilkoma dolarami w kieszeni, dzięki stworzeniu własnego skomplikowanego systemu szybko zamienił je w małą fortunę ponad 10 000 USD. Wkrótce dostał zakaz przychodzenia do jakiekolwiek bucket shopu w USA, gdyż regularnie ogrywał właścicieli w zakładach. Starał się ich przechytrzyć zakładając brodę lub kogoś podstawiając, by dalej móc obstawiać. Po uzbieraniu pewnej sumy, wszedł na New York Stock Exchange, gdzie rozpoczął swoje działania jako niezależny trader – spekulant.

„Zyski zadbają same o siebie, straty są sierotami”

W swojej książce, mimo że pobieżnie opisuje narzędzia, które wykorzystywał, pisze szczerze: żaden poważny trader nie opisze swojej strategii działania na giełdzie. Jeśli jakiś system działa, to dlaczego mieliby go przedstawić właśnie tobie i innym (to samo pytanie możemy sobie postawić dzisiaj, oglądając wspaniałe kursy szybkiego zarobku np. na bitcoinach lub Amazon KDP. Czy ktoś, mając działający system, sprzedawałby go nam za kilkaset złotych?). Jesse uważał, że niezależni traderzy jedyne co mają na giełdzie to swój majątek w dolarach i jeśli nie będą się z nim obchodzić mądrze, stracą jedyne źródło swojego utrzymania i przeżycia. Dlatego według Livermore’a najważniejszą zasadą tradera powinno być unikanie strat, a zyski – jak mawiał – zatroszczą się same o siebie. Oznaczało to ni mniej ni więcej, że najbardziej martwiło go, gdy akcja schodziła np. z 44 USD do 42 USD (wtedy starał się od razu jej pozbyć). Natomiast nie martwił się, gdy trwała przysłowiowa „pompa” w górę. Dopóki akcja szła w górę (nawet bijąc szaleńcze rekordy), trzymał ją, jeśli nie zaszła jakaś znaczna zmiana, która mogła odmienić trend. Uważał, że ludzie często boją się szybkiego wzrostu i wychodzą przedwcześnie ze swoich pozycji, co powoduje, że nie realizują potencjału zysku. Najważniejsze dla niego było nie tracić, nawet jak zysk był mniejszy. Uważał za hazardzistów tzw. konserwatywnych inwestorów, którzy trzymają akcje cały czas, nawet gdy widać, że znika ich majątek, wierząc, że się odbije.

Kilka spostrzeżeń Livermore’a o giełdzie

Mimo że Jesse nie ujawnił w książce swojego systemu wprost, przedstawił wiele ciekawych spostrzeżeń. Ogólnie opierał się na obliczeniach opartych na analizie technicznej (dla zainteresowanych w książce jest to w miarę konkretnie opisane). Nigdy nie starał się specjalizować w całym przekroju giełdy, raczej skupiał się na kilku konkretnych branżach w danym momencie i je analizował. Uważał, że w każdym okresie istnieją branże, które mają swój czas i ich akcje idą bardziej do góry. W jego czasach – jak mówił – każdy chciał kupować akcje m.in. producentów samochodów, samolotów oraz stalowni. Wcześniej gorące były akcje spółek kolejowych. Przyszłość miała przynosić coraz to nowe branże, które będą ciągnęły giełdę. Uważał, że tzw. informacje poufne (ang. insider information) są niezbyt istotne, a nawet mogą być szkodliwe (kolega powie nam kiedy jego firma ma dobry czas, ale nie powie nam, kiedy dzieje się bardzo źle – a akcje mamy już w rękach). Zachęcał traderów, aby wypłacali sobie część zysków w gotówce, gdyż wielu z nich znało pieniądze tylko jako zapisy w systemach. Nie interesowała ich gotówka, a sama gra. Jesse jednak starał się wypłacać sobie zwykle nawet 25% z zysków, za które prowadził wystawne życie na bardzo wysokim poziomie.

Podsumowanie

Już za swojego życia Livermore był postacią kultową w Stanach Zjednoczonych m.in. ze względu na bestsellerową książkę „Wspomnienia gracza giełdowego” napisaną przez Edwina Lefevre’a w roku 1923, a opisującą życie Jessego. Pieniądze jednak nie przyniosły mu szczęścia, popełnił samobójstwo, podobnie jak jego syn wiele lat później. Był skrupulatnym analitykiem rynku, poświęcając większość czasu na przewidywanie ruchów akcji (podobnie jak Warren Buffet w obecnych czasach, choć Buffet nie jest spekulantem). Prowadził bardzo dokładne zapisy i porównania między akcjami. Niektóre jego zasady brzmią rozsądnie nawet w dzisiejszych czasach. Zachęcam do zapoznania się z tą lekturą i ciekawą postacią, która do dziś jest kultowa w wielu kręgach związanych z giełdą.

Uwaga (disclaimer)

Powyższa recenzja jest przygotowana jedynie dla celów edukacyjnych oraz badania historii gospodarki. Gra na giełdzie jest obarczona wysokim ryzykiem i możliwością utraty całego majątku. Żadne historyczne wyniki ani przeszłe strategie traderów nie dają żadnej gwarancji sukcesu.

Materiały edukacyjne:

  1. Pełny audiobook książki (darmowy) „How to Trade in Stocks” (1940) w języku angielskim na YouTube:

Dodaj nowy wpis

about:blankDodaj tytuł

Jesse Livermore – „Zawód: spekulant”

Dzisiaj przedstawię książkę „Jak grać na giełdzie” (ang. How to Trade in Stocks) napisaną przez Jessego Livermore’a w roku jego śmierci 1940. Autor był (i nadal jest) postacią kultową na Wall Street oraz inspiracją dla wielu traderów akcji na świecie. Przykładowo potrafił zarobić 100 milionów dolarów w Czarny Czwartek 24 października 1929, kiedy większość inwestorów straciła majątki swojego życia. W pracy wykorzystywał wypracowany przez siebie system oparty na analizie technicznej cen akcji. Kilkakrotnie bankrutował, a kiedy umarł, jego wierzytelności znacznie przewyższały jego majątek.

Jak mogę zarobić trochę pieniędzy na rynku?

Jak przedstawia autor już na początku książki, powyższe pytanie zadawano mu właściwie przez całe życie przy każdej okazji. Było to coś, co go bardzo denerwowało. Porównywał je do pytania: „jak zarobić szybko pieniądze na chirurgii lub byciu prawnikiem?”. Uważał, że zdobywanie majątku wymaga ogromnej pracy, wnikliwej analizy, szerokiej wiedzy o rynku, a wszyscy miłośnicy „szybkiego zarobku” (ang. get-rich-quick) umrą ubodzy. Livermore zaczynał swoją karierę w popularnych w Stanach Zjednoczonych bucket shopach. Lokale te istniały od XIX do początków XX wieku i zajmowały się hazardowym obstawianiem cen akcji. Były zlokalizowane w wielu miejscach w całym kraju i umożliwiały szczególnie biedniejszym osobom namiastkę gry giełdowej (mimo iż de facto nie było tutaj mowy o nabyciu akcji, a jedynie zakład o cenę między właścicielem przybytku, a uczestnikiem). Jesse, mimo że zaczynał z kilkoma dolarami w kieszeni, dzięki stworzeniu własnego skomplikowanego systemu szybko zamienił je w małą fortunę ponad 10 000 USD. Wkrótce dostał zakaz przychodzenia do jakiekolwiek bucket shopu w USA, gdyż regularnie ogrywał właścicieli w zakładach. Starał się ich przechytrzyć zakładając brodę lub kogoś podstawiając, by dalej móc obstawiać. Po uzbieraniu pewnej sumy, wszedł na New York Stock Exchange, gdzie rozpoczął swoje działania jako niezależny trader – spekulant.

„Zyski zadbają same o siebie, straty są sierotami”

W swojej książce, mimo że pobieżnie opisuje narzędzia, które wykorzystywał, pisze szczerze: żaden poważny trader nie opisze swojej strategii działania na giełdzie. Jeśli jakiś system działa, to dlaczego mieliby go przedstawić właśnie tobie i innym (to samo pytanie możemy sobie postawić dzisiaj, oglądając wspaniałe kursy szybkiego zarobku np. na bitcoinach lub Amazon KDP. Czy ktoś, mając działający system, sprzedawałby go nam za kilkaset złotych?). Jesse uważał, że niezależni traderzy jedyne co mają na giełdzie to swój majątek w dolarach i jeśli nie będą się z nim obchodzić mądrze, stracą jedyne źródło swojego utrzymania i przeżycia. Dlatego według Livermore’a najważniejszą zasadą tradera powinno być unikanie strat, a zyski – jak mawiał – zatroszczą się same o siebie. Oznaczało to ni mniej ni więcej, że najbardziej martwiło go, gdy akcja schodziła np. z 44 USD do 42 USD (wtedy starał się od razu jej pozbyć). Natomiast nie martwił się, gdy trwała przysłowiowa „pompa” w górę. Dopóki akcja szła w górę (nawet bijąc szaleńcze rekordy), trzymał ją, jeśli nie zaszła jakaś znaczna zmiana, która mogła odmienić trend. Uważał, że ludzie często boją się szybkiego wzrostu i wychodzą przedwcześnie ze swoich pozycji, co powoduje, że nie realizują potencjału zysku. Najważniejsze dla niego było nie tracić, nawet jak zysk był mniejszy. Uważał za hazardzistów tzw. konserwatywnych inwestorów, którzy trzymają akcje cały czas, nawet gdy widać, że znika ich majątek, wierząc, że się odbije.

Kilka spostrzeżeń Livermore’a o giełdzie

Mimo że Jesse nie ujawnił w książce swojego systemu wprost, przedstawił wiele ciekawych spostrzeżeń. Ogólnie opierał się na obliczeniach opartych na analizie technicznej (dla zainteresowanych w książce jest to w miarę konkretnie opisane). Nigdy nie starał się specjalizować w całym przekroju giełdy, raczej skupiał się na kilku konkretnych branżach w danym momencie i je analizował. Uważał, że w każdym okresie istnieją branże, które mają swój czas i ich akcje idą bardziej do góry. W jego czasach – jak mówił – każdy chciał kupować akcje m.in. producentów samochodów, samolotów oraz stalowni. Wcześniej gorące były akcje spółek kolejowych. Przyszłość miała przynosić coraz to nowe branże, które będą ciągnęły giełdę. Uważał, że tzw. informacje poufne (ang. insider information) są niezbyt istotne, a nawet mogą być szkodliwe (kolega powie nam kiedy jego firma ma dobry czas, ale nie powie nam, kiedy dzieje się bardzo źle – a akcje mamy już w rękach). Zachęcał traderów, aby wypłacali sobie część zysków w gotówce, gdyż wielu z nich znało pieniądze tylko jako zapisy w systemach. Nie interesowała ich gotówka, a sama gra. Jesse jednak starał się wypłacać sobie zwykle nawet 25% z zysków, za które prowadził wystawne życie na bardzo wysokim poziomie.

Podsumowanie

Już za swojego życia Livermore był postacią kultową w Stanach Zjednoczonych m.in. ze względu na bestsellerową książkę „Wspomnienia gracza giełdowego” napisaną przez Edwina Lefevre’a w roku 1923, a opisującą życie Jessego. Pieniądze jednak nie przyniosły mu szczęścia, popełnił samobójstwo, podobnie jak jego syn wiele lat później. Był skrupulatnym analitykiem rynku, poświęcając większość czasu na przewidywanie ruchów akcji (podobnie jak Warren Buffet w obecnych czasach, choć Buffet nie jest spekulantem). Prowadził bardzo dokładne zapisy i porównania między akcjami. Niektóre jego zasady brzmią rozsądnie nawet w dzisiejszych czasach. Zachęcam do zapoznania się z tą lekturą i ciekawą postacią, która do dziś jest kultowa w wielu kręgach związanych z giełdą.

Uwaga (disclaimer)

Powyższa recenzja jest przygotowana jedynie dla celów edukacyjnych oraz badania historii gospodarki. Gra na giełdzie jest obarczona wysokim ryzykiem i możliwością utraty całego majątku. Żadne historyczne wyniki ani przeszłe strategie traderów nie dają żadnej gwarancji sukcesu.

Materiały edukacyjne:

  1. Pełny audiobook książki (darmowy) „How to Trade in Stocks” (1940) w języku angielskim na YouTube:
  1.  Pełny audiobook bestsellera (darmowy) „Wspomnienia gracza giełdowego” (1923) napisanej przez Edwina Lefevre’a (w języku polskim):

SEO

Fraza kluczowaPomoc przy wyborze najlepszej frazy kluczowej(Otworzy się w nowej zakładce)Get related keyphrases(Otwiera się w nowej zakładce)Podgląd jako:Wynik na urządzeniach mobilnychWynik na komputerzePodgląd adresu URL:duranowski.com › automatycznie-zapisany-szkicPodgląd tytułu SEO:- Blog o ekonomii i biznesiePodgląd opisu meta:Kwi 13, 2021 ⋅ Dodaj opis meta, edytując podgląd poniżej. Jeśli go nie dodasz, Google będzie starał się znaleźć odpowiednią część wpisu, aby pokazać w go wynikach wyszukiwania.Tytuł SEOTytuł Strona Separator Tytuł strony Tytuł stronyTytułGłówna kategoriaSeparatorSlugOpisZmień opis meta edytując go tutaj
Tytuł stronyTytułGłówna kategoriaSeparator

Set the fullwidth layout for this post.If set to ON this post will have the fullwidth layout. On OffUse different sidebar for the single post?If set to ON this post will use different sidebar („Sidebar for single blog posts”). On OffUse Revolution slider instead of thr featured image?If set to ON this post will use Revolution Slider instead of the feautured image. On Off

Osadź

Dodaj blok, który wyświetla treść pobraną z innych witryn takich jak Twitter, Instagram lub YouTube.

  1.  Pełny audiobook bestsellera (darmowy) „Wspomnienia gracza giełdowego” (1923) napisanej przez Edwina Lefevre’a (w języku polskim):
Udostępnij: