Jack Welch – „Jak być liderem w organizacji”

„Oczywiście są ludzie, którzy nie kierują się w życiu zdobywaniem pieniędzy, ale oni raczej nie kierują się na karierę w biznesie”*.

Tym razem przedstawię najlepiej opłacanego w swoich czasach menadżera na świecie, czyli zmarłego niedawno Jacka Welcha. Jako prezes General Electric zgromadził w trakcie swojej kariery majątek szacowany na około 750 milionów dolarów, z czego jego odprawa emerytalna wyniosła 417 milionów dolarów. Znany z twardej ręki do zwalniania pracowników (zwolnił kilkaset tysięcy osób) i sprzedawania niedochodowych biznesów GE, uzyskał przydomek „Neutronowy Jack” (od bomby neutronowej). Akcjonariusze go kochali, gdyż w trakcie dekady akcje GE wzrosły od 1 do 52 USD.  Mimo to po jego odejściu firma szybko traciła wartość, co przysporzyło mu również krytyków. Książka, którą zrecenzuję to „Winning – odpowiedzi. 74 nieproste pytania współczesnego biznesu” (Jack & Suzy Welch, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2007). Książkę napisał wspólnie ze swoją trzecią żoną Suzy, która była przez pewien czas redaktorem naczelnym Harvard Business Review (musiała jednak odejść przez romans z Jackiem).

Kim właściwie jest szef lub kierownik?

Jack nie był przedsiębiorcą, nie stworzył żadnej firmy, mimo to był jednym z najlepszych menadżerów i liderów biznesu, który skupiał się na budowaniu wartości firmy. W swojej książce wiele miejsca poświęca kwestii, jak powinien wyglądać idealny szef i lider w firmie. Po pierwsze zwraca uwagę na to, że kierownik nie powinien być ani „bratem-łatą”, ani kimś, kto nie szanuje ludzi i atakuje pracowników. Powinien za to umieć mówić niepopularne rzeczy i dawać konkretną informację zwrotną pracownikom, nawet jak im się to nie będzie podobać. Kolejną kwestią i częstym błędem jest zrozumienie tego, że kierownik nie jest rozliczany ze swoich indywidualnych osiągnięć, ale z osiągnięć własnego zespołu. Kierownik nie powinien się skupiać na konkurowaniu w realizacji zadań z członkami zespołu, ale raczej na zapewnieniu im dobrych działań, by wspólnie odnieść sukces, co zaowocuje też zebraniem splendoru przez kierownika działu lub organizacji. Uważa, że pracownicy i kierownicy powinni przestrzegać wartości firmy, a osoby, które je łamią powinny być zwalniane (nawet jak osiągają dobre wyniki finansowe), ponieważ przynoszą więcej szkody integralności organizacji niż pożytku. Co do zasady uważa, że żaden kierownik nie powinien być nigdy rozliczany z swoich „własnych osiągnieć”, natomiast nawet najbardziej znakomici członkowie jego zespołu muszą być rozliczani indywidualnie. W tym wypadku nie ma różnicy, czy zarządza się pracownikami wybitnymi, czy też przeciętnymi, dla kierownika liczy się ogólny wynik zespołu (osobisty wynik nie jest w ogóle brany pod uwagę).

Budowanie kultury zespołu

Jack poświęcił dużo miejsca dyskusji na temat kultury korporacyjnej, która jest niezbędna w organizacjach. Uważał, że nie należy budować kultury roszczeniowej, gdyż priorytetem firmy jest odnoszenie zwycięstw na rynku, a nie budowanie relacji towarzyskich między szefostwem a pracownikami. W tym przypadku należy unikać błędnie rozumianych premii motywacyjnych, jak np. kolacja z szefem. Dla ludzi ostatnią rzeczą, którą chcieliby otrzymać, jest możliwość spędzenia wolnego czasu z szefem w restauracji lub spotkanie integracyjne z zarządem. Dużo lepszym pomysłem mogą być bilety na mecz, do teatru lub po prostu premia finansowa, dzięki której pracownik sam zdecyduje z kim i gdzie pójdzie. Jack uważa, że jeśli zaczynasz pracę w nowej firmie, odpuść sobie zabieranie ze sobą swoich „starych kumpli” z poprzedniej firmy. Często nie odnajdują się oni w nowej firmie, a przy okazji może to stworzyć podziały na „nowych i starych”.

Precz z biurokratami

Zdaniem autora osoby zajmujące typowo biurokratyczne stanowiska w firmie (np. dyrektor finansowy, kwestor) nie powinny mieć zbyt wiele do powiedzenia w nowoczesnej firmie. Według Jacka ogromnym błędem jest podporządkowywanie działów jak np. HR, informatyki, sprzedaży pod działy finansowo-biurokratyczne, gdyż powoduje to niszczenie kreatywności i rozwoju firmy. Jeśli chodzi o programy mentoringowe uważa, że nie mają one większego sensu jako działania formalne. To sami pracownicy młodsi i starsi muszą nieformalnie chcieć współpracować. Jakiekolwiek biurokratyczne narzucanie mentora jest przeciwskuteczne i nie odniesie efektu. Najważniejsze jest to, w jakiej firmie pracujemy, a nie dla jakiego szefa. W słabej firmie nawet najlepszy szef wkrótce odejdzie, a my zostaniemy osamotnieni i z gorszym CV (odnosi się to – jak wszystkie rady Jacka – do osób, które wybierają karierę korporacyjną, a nie własnego biznesu). Mimo tych wszystkich porad uważa, że lepszą karierą dla młodego człowieka jest stworzenie własnego start-upu, niż „kiszenie się” w korporacyjno-politycznym sosie.

Podsumowanie

Jack Welch był jednym z najwybitniejszych menadżerów na świecie. Wiele lat poświęcił również karierze edukacyjnej, gdzie, pisząc książki i tworząc materiały edukacyjne, chciał przekazać wiedzę przyszłej kadrze kierowniczej. Mimo że wiele rzeczy, które mówi, może się wydać truizmami, jak dobrze wiemy, tak nie jest. W omawianej książce poznajemy 74 dokładne opisy sytuacji w firmach, dzięki którym otrzymujemy konkretne odpowiedzi od kogoś z ogromnym doświadczeniem biznesowym w czołowej firmie świata, np.: czego musimy oczekiwać, zatrudniając się w firmie rodzinnej; dlaczego nie warto korzystać z doradców biznesowych; czemu nie rekomendować swoich znajomych do swojej nowej firmy.. Szczerze rekomenduję tę pozycję do przeczytania, a na blogu poznamy jeszcze inne książki Jacka.

Materiały edukacyjne:

1. Jack Welch o tym, jaka jest rola lidera w organizacji:

2. Dlaczego HR jest istotne w organizacji?


* Jack & Suzy Welch, Winning – odpowiedzi. 74 nieproste pytania współczesnego biznesu, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2007, s. 73.

Udostępnij: