Ignacy Paderewski – „Z maleńkiej Kuryłówki na podbój Ameryki”

„I ja zapragnąłem mieć wiele pieniędzy, a miałem na to usprawiedliwienie. Nie urodziłem się bowiem bogatym człowiekiem, rodzina moja była niezamożna, a kraj ubogi. Pragnąłem pomóc wszystkim, a przede wszystkim mojej ojczyźnie”.

Tym razem przedstawię recenzję książki jednej z wybitniejszych postaci w historii Polski, czyli Ignacego Paderewskiego, współautora „Pamiętników” (Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 1984; I wydanie Collins, London 1939, wspomnienia spisała Mary Lawton). Ignacy Paderewski był w swoim czasie jednym z najbogatszych Polaków (niektórzy twierdzą, że sam w dużym stopniu sfinansował Armię Hallera), pianistą o globalnej sławie, kompozytorem, jak również politykiem (przez większość roku 1919 był premierem oraz szefem MSZ Polski). Jego kariera jest typowym przykładem amerykańskiego mitu „od pucybuta do milionera”, gdyż wywodził się z biednej rodziny i nawet jeszcze w późniejszych latach życia był zupełnie bez pieniędzy.

Świat w starym stylu

Paderewski urodził się w 1860 roku. Jego życie było rozłożone niemalże po połowie na wieki XIX i XX (zmarł w roku 1941). Urodził się na dalekich rubieżach ówczesnej Rzeczypospolitej i znaczną część swojego dzieciństwa spędził w biednych miasteczkach obecnej Ukrainy. Mimo że tereny te formalnie należały do Polski, Polacy byli tam mniejszością, co sprawiało, że dzieciństwo miał raczej samotne (jak stwierdza, spędzał je głównie ze starcami, weteranami Powstania Styczniowego i Wypraw Napoleońskich, najmłodszy współmieszkaniec jego domu miał wtedy 78 lat). W jego miejscowości Sudyłkowie na 2000 mieszkańców, 1800 stanowili Żydzi, a lokalizacja jego domu przy samym Cmentarzu Żydowskim sprawiła, że całymi dniami musiał oglądać pogrzeby. W tamtych czasach nie było ani elektryczności, ani samochodów, dlatego w trakcie wyprawy do miasta z trudem przeżył po całonocnej napaści stada wilków, które dopiero nad ranem odeszły. Dość powiedzieć, że w czasie pierwszej wizyty autora w Nowym Jorku najwyższy budynek w mieście miał cztery piętra (sic!), co było niczym w porównaniu do pierwszego miasta wieżowców – Chicago. Medycyna stała na bardzo niskim poziomie, stąd  syn Ignacego Paderewskiego Alfred zmarł młodo na paraliż dziecięcy (polio), ponieważ lekarze nie byli  w stanie nic poradzić. Jego żona Antonina zaś zmarła krótko po porodzie syna. Jedyną rozrywką w tamtych czasach było czytanie prasy rosyjskim staruszkom i improwizowanie na domowym fortepianie.

Niewielkie zasoby w domostwie

Ignacy Paderewski wychowywał się z siostrą w dworkach, gdzie jego ojciec był ekonomem (jeśli akurat nie siedział w więzieniu za udział w Powstaniu Styczniowym). Dzieciństwo miał dość ubogie w czasach kiedy Polacy byli prześladowani ekonomicznie i społecznie za powstanie (wiele osób potraciło majątki). Jego ulubionym zajęciem było improwizowanie na fortepianie, gdyż jak sam stwierdza, nie stać było nikogo na dobrych nauczycieli, a ci, których miał, byli po prostu ubogimi pedagogami, którzy chcieli zarobić na życie. Kiedy po latach dostał się do Konserwatorium Warszawskiego, pomieszkiwał pokątnie u sprzedawcy fortepianów, który przyjął go, stwierdzając: „mamy już dziesięcioro dzieci, to jedno więcej nie zrobi różnicy. Ze względu na brak funduszy najważniejsze studia fortepianowe realizował dopiero pomiędzy dwudziestym, a trzydziestym rokiem życia, kiedy wszyscy twierdzili, że już za późno na zostanie pianistą i rekomendowali mu pracę pedagoga. Mimo to inwestował wszystkie zarobione pieniądze w studia pianistyczne poza granicami Polski, głównie w Berlinie oraz Wiedniu.

Późny sukces i podbój Ameryki

Sukces Ignacego Paderewskiego jest związany przede wszystkim z tzw. Podbojem Ameryki, czyli jego tourne po Stanach Zjednoczonych w latach 1891-1893. Za to tournée, które składało się z blisko 200 koncertów, otrzymał od organizatora tego eventu firmy Steinway astronomiczną sumę gwarantowaną w wysokości 30 tysięcy USD (obecnie około 1 mln USD) plus pokrycie wszystkich kosztów, a także wszelkie pieniądze powyżej zwrotu kosztów. To tournée  podobnie jak i  inne, było sponsorowane przez firmy fortepianowe, które nie traktowały ich  jako źródła zarobku, ale jako marketing firmy. W ciągu swojego życia Paderewski odbył jeszcze blisko trzydzieści takich tournée po tym kraju, a także niezliczone engagements na całym świecie (m.in. w Australii, Republice Południowej Afryki, Brazylii, Meksyku i wielu innych). W tamtym czasie Ignacy Paderewski był jednym z najlepiej zarabiających artystów na świecie, co pozwoliło mu na szeroko zakrojoną działalność charytatywną. Na przykład przeznaczył prawie 30 000 USD na amerykańskich inwalidów wojennych, a także finansował wiele stypendiów dla muzyków na całym świecie oraz pomników (m.in. pomnik Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli). Kupił również  pałac w szwajcarskim Riond-Bosson z widokiem na jezioro Genewskie oraz Mont Blanc.

Zarządzanie własną marką

Pianista wiedział, że jego największym źródłem zarobku są jego „palce” oraz kariera pianisty (w mniejszym stopniu kompozytora). Dlatego bardzo dbał o marketingowe aspekty swojej działalności. Sam przeglądał wszystkie afisze reklamowe i dyktował hasła promocyjne, a nawet interesował się cenami biletów. Zdarzało się, że zerwał kontrakt dlatego, że organizator koncertu obniżył cenę biletów, gdyż uważał, że jest to niszczące dla towaru luksusowego, jakim była jego muzyka. Interesował się, w jakich salach koncertowych odbędą się jego koncerty, określał jakie ma być oświetlenie (odmawiał gry, gdy nie było przyciemnienia), a nawet dyktował firmom fortepianowym takie szczegóły, jak np. ma wyglądać jego siedzenie. Wiedząc, jak istotne są jego palce, nigdy nie dawał autografów przed koncertem, gdyż nie chciał ich przemęczać. Użyczał swojej marki również dla wielu produktów: szamponów, płyt gramofonowych, pocztówek i innych, które lepiej się sprzedawały dzięki jego nazwisku.

Podsumowanie

Ignacy Paderewski należał do grona multimilionerów. Do wielkich pieniędzy doszedł od zera dzięki swojej ciężkiej pracy i talentowi. Sukces nie przyszedł mu ani łatwo, ani wcześnie. Książka pokazuje, jak artysta może zarządzać własną marką, a także to, że już w XX, a nawet XIX wieku ulubieńcy tłumów zarabiali niewyobrażalne sumy (nie jest to domena XXI wieku, a zdarzało się to nawet w Starożytnym Rzymie!). Paderewski jest również  przykładem filantropa, gdyż znaczną część majątku rozdał na szczytne cele w różnych krajach, w których szczególnie wspierał niezamożnych artystów. Mimo że pianista żył na przełomie XIX i XX wieku, był prawdziwie globalnym artystą, gdyż koncertował na całym świecie.

Materiały edukacyjne:

1. Film „Sonata Księżycowa” z roku 1937 (USA) już od samego początku z unikalnymi scenami gry Ignacego Paderewskiego, gdy gra Chopina:

2. Zdjęcia Riond-Bosson oraz innych posiadłości Paderewskiego.

3. Opowieść filmowo-muzyczna „Paderewski, podróż w czasie”:

Udostępnij: