Donald Trump i Robert Kiyosaki – „Jak zamieniać wszystko w złoto?”

„Nie było mi łatwo powiedzieć razem z Donaldem, że klasa średnia znika z powierzchni ziemi z powodu niekompetencji kolejnych rządów i braku wiedzy finansowej”.

Książka, którą chciałbym tutaj przedstawić: „Dotyk Midasa. Dlaczego niektórzy przedsiębiorcy się bogacą, a większość nie” (Osielsko: Instytut Praktycznej Edukacji, 2013; www.bogatyojciec.pl), to współpraca Donalda Trumpa i Roberta Kiyosaki. Roberta już poznaliśmy przy okazji prezentacji jego bestselleru „Bogaty ojciec, biedny ojciec”. Donald Trump z majątkiem 3,1 miliarda USD (2019 rok, Forbes) znajduje się obecnie na 259 miejscu wśród najbogatszych Amerykanów. Ustępujący prezydent jest uznanym promotorem przedsiębiorczości. Podczas swoich dotychczasowych badań nad miliarderami zauważyłem, że biznesmeni czytają najczęściej książki Donalda Trumpa, Andrew Carnegie oraz Napoleona Hilla (oczywiście wielu nie czyta w ogóle książek o tematyce biznesowej). Donald Trump napisał wiele książek o biznesie, niektóre z nich przybliżę, w tym na pewno jego pierwszą i najsłynniejszą „Sztuka robienia interesów” (Art of the Deal) oraz „Sztuki powrotu” (Art of Comeback), w której opisuje powrót do biznesu po ogromnych tarapatach. Na razie jednak zapraszam do recenzji „Dotyku Midasa”.

Początki bohaterów

Książka opisuje na przemian doświadczenia biznesowe Roberta Kiyosaki’ego oraz Donalda Trumpa. W książce przedstawiony został model sukcesu na bazie ręki, czyli tzw. dotyk Midasa. Tak jak pięć palców u ręki, tak samo model dotyku Midasa wyróżnia pięć najważniejszych elementów budowy przedsiębiorstwa: 1. Siła charakteru; 2. Koncentracja; 3. Marka; 4. Relacja oraz 5. Drobiazgi, które mają znaczenie. Wszystkie te elementy zostały ciekawie opisane i zobrazowane osobistą historią każdego z autorów odnoszącą się do danego punktu. Oczywiście drogi biznesowe Trumpa i Kiyosaki’ego oraz ich pozycja jest odmienna. Donald Trump to multimiliarder (obecnie jeszcze prezydent Stanów Zjednoczonych), który nie zaczynał od zera. Majątek ojca Freda Trumpa w chwili śmierci w roku 1997 wynosił ponad 1 miliard USD. Zdobył on go przede wszystkim na inwestycjach budowlanych w mniej zamożnych dzielnicach Nowego Jorku, takich jak m.in. Queens. Sam Donald Trump był milionerem już w wieku 8 lat. Jeśli chodzi o Kiyosaki’ego, to jego droga do bogactwa była o wiele dłuższa. Większy sukces osiągnął dopiero w wieku 53 lat, kiedy Oprah Winfrey zaprosiła go do swojego show, by przedstawił swoją metodę zarządzania finansami osobistymi. Od tej pory udało mu się stworzyć multimilionowe imperium edukacyjno-szkoleniowe, gdzie promuje swoje oryginalne i nieoczywiste idee zarządzania finansami osobistymi. Przedtem borykał się z wieloma długami i chybionymi inicjatywami biznesowymi, które szczerze opisuje w książce.

Potęga marki osobistej

Nie jest moim celem, aby w recenzji przedstawić wszystkie pięć punktów książki. Na zachętę przedstawię to, czemu obaj autorzy poświęcają dużo uwagi, czyli markę osobistą (w tym nazwisko). Dla obu jest ona ważnym elementem generowania dochodu. Niektóre źródła wskazują nawet, że Donald Trump zdecydowaną większość zarobków w ostatnim czasie pozyskuje z udostępniania nazwiska dla różnych przedsięwzięć (np. budowy kompleksów hotelowych czy szkoleń na świecie). Kapitał intelektualny (książki, szkolenia, nazwiska) traktują oni jako bardzo ważną część swojego majątku. Jeśli chodzi o Donalda Trumpa, to po raz pierwszy zaczął wykorzystywać nazwisko jako markę przypadkowo. Kiedy budował Trump Tower (znany m.in. z filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”) w latach 1979-1983 początkowo miał go nazwać Tiffany’s Tower (od sąsiedniego sklepu), lecz pracownik doradził mu, by użył swojego nazwiska w celu promocji samego siebie. Trump przystał na to i od tamtej pory zauważył, jak wiele zyskuje na powiązaniu nazwiska ze swoimi inwestycjami. Trump starał się, aby inwestycje, które wykonuje, były wyróżniające się i przyciągały uwagę społeczeństwa. Kiedy miasto Nowy Jork nie potrafiło naprawić przez wiele lat lodowiska Wollman Rink mieszczącego się w samym sercu miasta, napisał list otwarty to burmistrza, że jego firma Trump Corporation może to zrobić. Mimo, że burmistrz próbował go wyśmiać, opinia publiczna stanęła po stronie Trumpa, a jego firma dowiozła projekt bardzo szybko, co jeszcze bardziej pokazało indolencje miasta. Zarówno Donald Trump, jak i Robert T. Kiyosaki budują swoją markę również przez współpracę z dziennikarzami. Wielu twierdzi, że Donalda Trumpa wyniósł do prezydentury program „Praktykant” (The Apprentice), który oglądała cała Ameryka. Natomiast Robert Kiyosaki prowadził zajęcia z edukacji finansowej w publicznej telewizji PBS w Stanach Zjednoczonych i występował u Oprah. Obaj rekomendują przede wszystkim budowanie własnej marki osobistej, a nie działanie na rzecz marki innych instytucji.

W epoce informacyjnej najbardziej liczą się ludzie i multiplikacja talentu

Autorzy stwierdzają, że wielu biznesmenów w obecnych czasach nie rozumie istotnej zmiany, która nastąpiła na rynku pracy. Jeszcze parę dekad temu wystarczyło postawić człowieka przy linii produkcyjnej czy w zwykłym zakładzie usługowym i wtedy kluczowe było przygotowanie procesu, a samą pracę mógł wykonywać każdy. Obecnie, jak stwierdzają, „w epoce informacyjnej wszystko się zmieniło. Teraz ludzie się liczą. Kluczem do sukcesu w epoce informacyjnej nie są szybkie linie montażowe, ale szybka myśl ludzka, i to wysokiej jakości, działająca dla wspólnego celu”[1].

Trump i Kiyosaki stwierdzają, że przedsiębiorcy muszą się odnaleźć w sytuacji, kiedy wymagana jest multiplikacja talentu i przygotowanie do transformacji cyfrowej gospodarki. Przedsiębiorcy wiedzy nie powinni skupiać się na stacjonarnym przekazie, lecz inwestować w kanały informacyjne, podcasty, webcasty, aplikacje oraz publikacje. Tylko osoby, które potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości cyfrowej odniosą sukces. Na przykład edukator w sieci może mieć tysiące klientów, natomiast w pracy stacjonarnej jesteśmy ograniczeni do naszej fizyczności. Dlatego inwestycje w nowe kanały powinniśmy traktować jako inwestycje w aktywa. W obecnych czasach mamy już sytuację, że kanał YouTube prowadzony przez jedną osobę, może przewyższać wartością uczelnie, a wartość jednej aplikacji z jedzeniem przewyższy tysiące restauracji.

Podsumowanie

Zarówno Robert Kiyosaki jak i Donald Trump nie są standardowymi edukatorami, którzy powtarzają typową mantrę: „oszczędzaj na wszystkim, a dojdziesz do majątku”. Bardziej skupiają się na ofensywie, budowie marki, odnalezieniu w nowej rzeczywistości po koronawirusie – online first. Wiele ich porad jest dość niestandardowych i często krytykowanych przez innych. Robert Kiyosaki traktuje np. nadmiarowe mieszkania jako pasywa, które obciążają nas dodatkowymi kosztami. Warto przeczytać książkę, aby spojrzeć na gospodarkę XXI wieku, gdzie marki online i budowa rozpoznawalności na produkcie w Internecie są bardzo istotne (a sam kapitał mniej) oraz aby poznać unikalny model „Dotyku Midasa” stworzony przez autorów.

Materiały dodatkowe

Na zakończenie dwa krótkie bonusy filmowe:

  1. Kilka urywków z programu „The Apprentice” z Donaldem Trumpem
  1. Krótka rozmowa Donalda Trumpa z Robertem Kiyosakim o budowie majątku

[1] Donald Trump, Robert T. Kiyosaki, „Dotyk Midasa. Dlaczego niektórzy przedsiębiorcy się bogacą, a większość nie”, Osielsko: Instytut Praktycznej Edukacji, 2013, s. 245.

Udostępnij: