Przeglądasz kategorię

„Tata, podobnie jak dziadek, pracował każdego dnia swojego życia. Pokazał mi, że nawet jak nic nie wychodzi, trzeba wciąż robić swoje, nie ustawać w wysiłkach, aż spełni się marzenia. Niestety, tata chyba nigdy nie zrealizował własnych”[1].

Dzisiejszy wpis poświęcę artyście, tym razem znanemu muzykowi Lennemu Kravitzowi. Muzycy, podobnie jak sportowcy, są jednymi z niewielu przedstawicieli profesji, w których osoba nie posiadająca firmy może stać się multimilionerem. W tym przypadku w pewnym sensie firmą jest dana osoba i jej nazwisko. Dzisiaj zrecenzuję książkę Lennego Kravitza „Let Love Rule” (Wydawnictwo SQN, Kraków 2021). Skupię się tradycyjnie na elementach ekonomicznych i biznesowych. Autor posiada majątek w wysokości 80 milionów USD, co plasuje go w drugiej pięćdziesiątce najbardziej zamożnych muzyków świata.

Dzieciństwo w tyglu kulturowym

Kravitz (czy bardziej swojsko Krawiec) urodził się w mieszanej rodzinie. Jego ojciec był Żydem, a matka pochodziła z Bahamów. Ojciec był producentem w CNBC, a matka ambitną aktorką. Połowę czasu Lenny spędzał z rodziną z Bahamów na Brooklynie, a drugą połowę z żydowską rodziną na Manhattanie, niedaleko Metropolitan Museum of Arts (gdzie uczęszczał na różne kursy). Na początku podporą rodziny był ojciec, jednakże z czasem to matka zaczęła utrzymywać rodzinę, gdy dostała jedną z głównych ról w znanym sitcomie „The Jeffersons”. Wtedy też Lenny przeprowadził się do Los Angeles, gdzie matka święciła triumfy, a ojciec wydawał jej pieniądze na kochanki. To matka zapoznała Kravitza z elitami artystycznymi Stanów Zjednoczonych, między innymi z założycielami legendarnej wytwórni Motown, czy też Billem Cosbym i czarnoskórą noblistką z literatury Toni Morrison, która była przyjacielem domu. Żydowska część rodziny dała autorowi umiejętności finansowe i znajomości prawne (mimo że ojciec nie osiągnął sukcesu, to jednak był przedsiębiorczy).

Szukanie drogi artystycznej

Lenny wiedział, że chce być artystą. Książka bardzo interesująco opisuje jego drogę do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu i jest warta przeczytania dla tych, którzy chcieliby podążać jego drogą. Co ciekawe, Kravitz w ogóle nie koncertował, ani nie brał udziału w żadnych talent shows. Skupił się przede wszystkim na komponowaniu i szukaniu swojego brzmienia. W wieku dwudziestu kilku lat nadal nie osiągnął żadnego sukcesu i koncentrował się na skomponowaniu czegoś własnego, odrzucał zaś komercyjne projekty, jak np. zaproszenie do czarnego „Duran – Duran”. W książce opisuje, jak odmawiał nawet wielkim artystom, takim jak Prince, gdyż chciał tworzyć coś swojego, mimo że na jego pomysły nie do końca był rynek. Efekt był taki, że po usamodzielnieniu się, często musiał mieszkać w samochodzie na ulicy, a pieniądze na pierwsze płyty pożyczał od kolejnych dziewczyn (nie miał nawet 35 USD na sfinansowanie płyty).

Zawsze zachowaj prawa wydawnicze

Jednym z najważniejszych źródeł zarobku dla artystów są prawa wydawnicze, jednakże wielu artystów popełnia błąd, zrzekając się ich. To właśnie z odtwarzania piosenek mogą zarabiać pieniądze, z których będzie żyła ich rodzina nawet po ich śmieci (np. córka Agnieszki Osieckiej otrzymuje około 1,5 miliona PLN rocznie z samych tantiem). Artysta, który nie posiada praw autorskich do wykonywanych piosenek, może być postawiony w sytuacji takiej jak niedawno Michał Szpak, kiedy okazało się, że nie ma praw do wykonywanych przez siebie piosenek[2]. Lennemu proponowano niekorzystne umowy, gdzie nie byłby właścicielem praw wydawniczych, ale dzięki mądrym podpowiedziom ojca zawsze odmawiał ich podpisania W zawodach kreatywnych zrzeczenie się praw wydawniczych stawia artystę w ciężkim położeniu, dlatego warto dbać o ich zabezpieczenie, tak jak to robił od początku Lenny, preferując bycie wolnym freelancerem, niż związanie się z agencją muzyczną bez posiadania praw.

Podsumowanie

Książka jest wydana przez krakowskie wydawnictwo SQN, zasłużone w tłumaczeniu na język polski książek o wybitnych artystach. Publikacja pokazuje, jak wywodzący się z artystycznej rodziny autor osiągnął globalny sukces muzyczny, dzięki temu, że trzymał się swojej artystycznej drogi, a także dzięki mądremu zarządzaniu karierą. Jego przypadek jest ciekawy, ponieważ pokazuje inną drogę do sukcesu. Skupił się na tworzeniu piosenek (bez żadnych środków finansowych), a zupełnie ignorował konkursy muzyczne, czy też koncerty (aż do posiadania repertuaru). W tym przypadku jest podobny do Ignacego Paderewskiego, który również dbał o posiadanie rozbudowanego własnego repertuaru i praw autorskich do swoich dzieł. Polecam książkę szczególnie osobom, które interesuje branża muzyczna i droga jednostek do sukcesu.

Materiały edukacyjne:

1. Lenny Kravitz o szukaniu swojej drogi muzycznej. Materiał ze zdjęciami rodzinnymi:

2. Jako przerywnik, jedna z bardziej znanych piosenek artysty „It Ain’t Over, ‘Til It’s Over”:


[1] Lenny Kravitz, Let Love Rule, Wydawnictwo SQN, Kraków 2021, s. 27.

[2] Weronika Szymańska, „Czy Michał Szpak stracił prawa do swoich piosenek? Jest oficjalne oświadczenie”, link: Michał Szpak stracił prawa do swoich piosenek? – Rytmy.pl (pobrano: 17.09.2021).

Udostępnij:
Czytano przez: 4 min

„I ja zapragnąłem mieć wiele pieniędzy, a miałem na to usprawiedliwienie. Nie urodziłem się bowiem bogatym człowiekiem, rodzina moja była niezamożna, a kraj ubogi. Pragnąłem pomóc wszystkim, a przede wszystkim mojej ojczyźnie”.

Udostępnij:
Czytano przez: 5 min

„Najbogatszy człowiek XX wieku opanował sztukę sprzedaży przy wykorzystaniu pracowników pracujących za płacę minimalną (Sam Walton). Najbogatszy człowiek XXI wieku nabywa wiedzę o nic nie zarabiających robotach, które będą wam sprzedawać (Jeff Bezos)”

Udostępnij:
Czytano przez: 5 min

„Sam nauczyłem się tworzyć moje najcenniejsze (i najbardziej handlowe) dzieła, piorąc pościel motelową i obrusy w pralni New Franklin w Bangor”. „Owszem, zarobiłem kupę szmalu na moich książkach, ale nigdy nie przelałem na papier ani jednego słowa z myślą, że mi za nie zapłacą”.

Udostępnij:
Czytano przez: 4 min
Page 1 of 14123410...Last »