Bill Gates – „Transformacja ekologiczna świata do roku 2050”

Tym razem książka miliardera, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Współtwórca firmy Microsoft (wspólnie z niedawno zmarłym Paulem Allenem) przez wiele lat był najbogatszym człowiekiem na świecie. Obecnie zajmuje czwartą pozycję na liście najbogatszych ludzi świata z majątkiem 124 miliardów USD.

Z tego około 26% to akcje w Microsoft, których posiada około 1,3%. Bill Gates napisał kilka książek, które odnoszą się do wyzwań przyszłości w informatyce, ekologii i medycynie. Dzisiaj zrecenzuję jego najnowszą książkę „Jak ocalić świat od katastrofy klimatycznej. Rozwiązania, które już mamy, zmiany, jakich potrzebujemy” (Wydawnictwo Agora, 2021). Książka ta porusza bardzo ważne trendy związane z przekształcaniem gospodarki światowej w stronę odnawialnych źródeł energii i proekologicznego podejścia.

Plan redukcji gazów cieplarnianych do zera

Bill Gates zajmuje się w swojej książce problemem ocieplenia klimatycznego oraz redukcji gazów cieplarnianych do zera. Nie chodzi tutaj o absolutne zero, ale raczej o zero netto oraz o usuwanie części gazów, które już wytworzyliśmy. Autor zainteresował się tym tematem, widząc mocne parcie wielu rozwiniętych gospodarek świata w stronę odnawialnych źródeł energii (OZE). Mimo że priorytetem autora są badania i inwestycje w medycynę (współfinansował między innymi stworzenie szczepionki firmy Astra Zeneca i współdecydował o wykorzystaniu jej komercyjnie przez Oxford University, a nie na zasadach otwartego patentu) oraz edukację na świecie, to postanowił również zająć się ekologią. Bill Gates zauważa, że zdecydowana większość gospodarek rozwiniętych na świecie będzie się starała w najbliższych dekadach (najpewniej do 2050 r.) przejść całkowicie na energie odnawialne. Liderem tego ruchu są Niemcy, które w ramach inicjatywy Klimawende 2050 zadeklarowały przejście w 60% na energie odnawialne. Wielka Brytania wprowadziła od 2030 r. zakaz sprzedaży nowych aut na benzynę i w dieslu w ramach dziesięciopunktowego planu „Zielonej rewolucji Borisa Johnsona”[1]. Nawet Arabia Saudyjska, czołowy producent ropy naftowej na świecie, zdecydowała na przejście do roku 2030 na źródła odnawialne, będąc pionierem transformacji ekologicznej w regionie. Największe gospodarki świata, takie jak Stany Zjednoczone czy Chiny, obecnie również są na kursie transformacji w stronę odnawialnych źródeł energii. Pamiętajmy, że oprócz ekologii chodzi także o geopolitykę. Odnawialne źródła energii pozwolą większości krajów zdobyć niezależność energetyczną, co osłabi w dłuższym okresie takich producentów ropy jak Rosja, Norwegia, czy wspomniana Arabia Saudyjska.

Transformacja technologiczna i innowacje

Autor stwierdza, że inwestycje w odnawialne źródła energii wiążą się z bardzo wysokim poziomem wkładu finansowego oraz ryzykiem utraty pieniędzy. Związane jest to między innymi z potężną wartością branży energetycznej, która globalnie jest warta ponad 5 bilionów dolarów[2]. Zestawia to dla przykładu z branżą informatyczną, którą uważa za stosunkowo prostą i przewidywalną. Stwierdza: „nawet jak wypuścisz na rynek niedoskonałe oprogramowanie, twoi klienci mogą zareagować entuzjastycznie i przekazać Ci sugestie, jak je udoskonalić”[3]. W przypadku aplikacji i oprogramowania „wszystkie koszty, które musisz ponieść są z góry znane. Kiedy już pojawi się gotowy produkt, jego koszt krańcowy (zwiększania ilości) jest bliski zera”[4]. Jeśli porównamy to z kosztami inwestycji na wysoce uregulowanym i nieprzewidzialnym technologicznie rynku medycznym czy energetycznym, to różnica będzie dobrze widoczna. Uważa, że „jeśli wydasz miliard dolarów na budowę elektrowni, to następna nie będzie tańsza. Jeśli ktoś w międzyczasie wynajdzie lepszą technologię, choćby po 10 latach, nie zamkniesz starej i nie ruszysz do budowy nowej”[5]. Innym problemem jest to, że technologie, które posiadamy obecnie, są często niewystarczające, a branża ekologiczna nie rozwija się zgodnie z Prawem Moora, które ma zastosowanie w branży technologicznej. Zdaniem Gatesa, panele słoneczne czy też samochody elektryczne nie będą się ulepszać w takim tempie jak mikroprocesory. Dlatego, aby ta branża mogła się rozwijać, potrzeba rozwiązań polityk publicznych, m.in. grantów i „zielonych premii”, czyli dofinansowywania ekologicznych technologii. Także stopniowe wycofywanie z rynków starych technologii (tak jak planuje Wielka Brytania z autami na benzynę) będą również wspierać rozwój sektora energetycznego.

Eko-transformacja trwa

Według autora zmiana pro-ekologiczna wymaga zastosowania strategii biznesowej „naciśnij i pociągnij” (ang. push and pull), czyli jednoczesnego wzmacniania podaży i popytu produktu. Same oferowanie nowych produktów ekologicznych nie wystarczy, jeśli nie wzmocnimy strony popytowej. W tym wypadku rząd powinien również wykazać sporo aktywności, m.in. wprowadzając klauzule ekologiczne w zamówieniach publicznych, a nawet eliminując poprzez regulację starsze technologie z rynku. Istnieje ryzyko, że kraje, które nie będą inwestować w nowe technologie ekologiczne, zamkną swoim produktom drogę na rynki wielu krajów świata. Rynek już dzisiaj wycenia wysoko nowe technologie ekologiczne, wystarczy popatrzeć na kapitalizację rynkową Tesli (ponad 700 miliardów USD) czy jednego z największych producentów aut spalinowych BMW (około 50 miliardów USD). Technologie tradycyjne i spalinowe będą wkrótce „persona non-grata” na wielu rozwiniętych rynkach świata. Zmiany następują również na rynku żywności, jak wskazuje firma konsultingowa AT Kearney, do roku 2040 ponad 60% mięsa na rynku globalnym nie będzie pochodzić od zwierząt[6]. Na te 60% składać się będzie 35% mięso komórkowe (hodowlane) oraz 25% mięso roślinne[7]. Jeśli chodzi o to pierwsze mięso, proces jego wytwarzania jest wysoce skomplikowany, obecnie również wymaga zabijania zwierząt (choć w mniejszych ilościach), a co więcej, wiąże się także z wieloma wątpliwościami natury religijnej oraz moralnej (wiele religii jeszcze nie wypracowało opinii w tej sprawie). Natomiast jeśli chodzi o mięso roślinne, to tutaj głównym problemem w akceptacji na rynku są walory smakowe, jednak jak mówi Bill sam chętnie czasem zje „vege burgera”.

Eko-transformacja ma się dobrze również w transporcie. Samochody elektryczne są w natarciu. Elektryczne napędy sprawdzają się przede wszystkim przy krótkich dystansach, takich jak auta miejskie czy autobusy miejskie. Autor wskazuje przykład miasta Shenzen w Chinach, które wymieniło całą flotę, czyli 16 000 autobusów na elektryczne.

Podsumowanie i co możemy zrobić

Rekomenduję książkę wszystkim osobom, które chciałyby dowiedzieć się, co się dzieje w zakresie transformacji ekologicznej na świecie i jakie są trendy globalne. Książka ma charakter popularyzatorski i wyjaśnia bardzo wiele zawiłych tematów w jasny sposób. W tym kontekście widać, jak ważne są działania osób takich jak Greta Thunberg, która mocno walczy o wsparcie zmian ekologicznych na świecie. Bill Gates mówi, że nawet my jako konsumenci możemy wiele zmienić, czy to kandydując do lokalnych rad miejskich, czy też wymuszając na naszych firmach zmiany (np. ekonaczynia przy zamówieniach) lub nawet sami jako konsumenci będąc skłonni zapłacić więcej za ekologiczne rozwiązania (już dzisiaj w USA klienci, którzy wybierają ekologiczną energię, płacą około 18 USD więcej, lecz jest to ich świadomy wybór). Ekologia jest obecnie jednym z najważniejszych trendów i zainteresowało się nią również wielu miliarderów. Wkrótce na blogu przedstawię thriller ekologiczny napisany ostatnio przez poznanego już na moim blogu Dirka Rossmana, właściciela firmy Rossman.

Materiały edukacyjne:

  1. Film YouTube Originals, w którym Bill Gates opisuje swoją nową książkę:

[1] Roger Harrabin, „Ban on new petrol and diesel cars from 2030 under PM’s green plan”, BBC News, [24.04.2021].

[2] Bill Gates, „Jak ocalić świat od katastrofy klimatycznej. Rozwiązania, które już mamy, zmiany, jakich potrzebujemy”, Wydawnictwo Agora, 2021, s. 62.

[3] Tamże.

[4] Tamże.

[5] Tamże, s. 63.

[6] Damian Carrington, „Most meat in 2040 will not come from dead animals”, Guardian [12.06.2019].

[7] Tamże.

Udostępnij: