Przeglądasz kategorię
Archive

„Mogę uwielbiać snowboard, ale nie tkwię na stoku od rana do wieczora. (…) Moja wizja czasu wolnego wiąże się z tym, jak zostałem wychowany. Jak mówiła matka, czas i tak upłynie, więc równie dobrze można go spędzić konstruktywnie”[1].

Daymond John – „Czas zrobić pączki!”

Kolejnym bohaterem wpisu jest Daymond John, gwiazda „Shark Tank” w Stanach Zjednoczonych i założyciel giganta odzieżowego FUBU. Z majątkiem 350 milionów dolarów należy do rosnącej grupy czarnoskórych multimilionerów w USA. Daymond John jest również mówcą motywacyjnym oraz autorem sporej liczby książek poruszających kwestie przedsiębiorczości. Dzisiaj zrecenzuję jego książkę: „Wstawaj i walcz. Sprawdzone strategie, techniki i nawyki produktywności ludzi sukcesu” (Wydawnictwo Helion, 2019). Książka opisuje na przemian strategie kariery autora, jak również innych osób sukcesu, z którymi przeprowadził wywiady. Tego typu książki są popularne w Stanach Zjednoczonych. Podobną metodę zastosowała również Venus Williams, której książkę zrecenzuję w przyszłości.

Każdy ma tyle samo czasu na ziemi i to my decydujemy, co z nim zrobimy

Autor niemalże jak każdy multimilioner dorastał w ubogiej rodzinie, jednak tym razem pominę opis jego trudności materialnych. Zostały one opisane w książce. Dość powiedzieć, że pracowitość matki, która nieraz pracowała na trzy etaty, pozwalała mu żyć w miarę przyzwoitych warunkach oraz trzymać się z dala od kłopotów (mama dbała o jego edukację). Dużą część książki John poświęca kwestii efektywności i temu, jak spędzamy swój czas. Uważa, że szczególnie w obecnych czasach jedną z najważniejszych decyzji jest ta, czy wykorzystamy nasz czas aktywnie (np.: rozkręcając biznes, czytając, uprawiając sport, ucząc się programowania, spotykając się ze znajomymi, modląc się itp.), czy będziemy pasywnymi biorcami „paszy” kontentu serwowanej przez firmy, takie jak Netflix, TVP, czy firmy gamingowe. Jak stwierdza: „Nie oglądam więc nałogowo telewizji. Czasem zobaczę jeden film, ale nie pozwalam sobie wpaść w pułapkę sześciu czy siedmiu sezonów serialu, a za każdym razem kiedy kusi mnie sprawdzić, co tam nowego w House of Cards (…) wracam wspomnieniami do mojej matki, gdy byliśmy tylko we dwoje. Kiedy mieliśmy tylko kilka miejscowych kanałów. Po prostu nie wyobrażam sobie mojej matki tak pochłoniętej serialem”[2]. W innym miejscu Daymont pisze, że powinniśmy unikać w szczególności dystraktorów, które chcą pochłaniać nasz czas hurtowo, a nie jednorazowo (stąd np.: lepszy film niż serial). Jego spostrzeżenia są spójne z tym, czego chce branża. Warto przeczytać wywiad z jednym z najbogatszych Polaków Pawłem Marchewką, właścicielem potężnej polskiej firmy Techland produkującej gry komputerowe, w którym jasno mówi, że firmy gamingowe i streamingowe próbują jak najmocniej wycisnąć nasz czas (Walka o twój czas nabiera tempa — czy wygra ją gaming? Puls Biznesu).

Chcesz robić biznes? Trzymaj się jak najdłużej swojego etatu

Początkujący przedsiębiorca musi być do pewnego stopnia „hustlerem”, który zdobywa środki finansowe z wielu źródeł. Daymond rozprawia się z jednym z najpopularniejszych mitów przedsiębiorczości, czyli rzucę pracę w firmie (korporacji) i pójdę na swoje. John zanim na stałe poświęcił się FUBU, jeszcze przez całe pięć lat pracował na pełnym etacie w restauracji Red Lobster. Wyjaśnia to w następujący sposób: „Naprawdę nie wierzę w stwierdzenie, że chcąc uruchomić własną firmę, powinieneś rzucić pracę”[3]. Przedstawia na konkretnych wyliczeniach, że gdyby rzucił swoją pracę, to straciłby przez pięć lat blisko 150 tysięcy USD i musiałby sprzedać towar za 2 mln USD tylko po to,  aby pokryć koszty pensji, którą zarabiał w fast foodzie. W interesie przedsiębiorcy jest to, aby – zanim firma nie osiągnie masy krytycznej – pracować jak najdłużej na etacie i mieć źródło dochodu, żeby firma mogła bezpiecznie rosnąć, a nie tonęła wspólnie z założycielem. Daymond nie ma złudzeń, że oznacza to pracę nieraz przez szesnaście godzin dziennie (najpierw etat u kogoś innego, potem działania na rzecz własnej firmy).

Podsumowanie

Autor stawia sprawę jasno, sukces FUBU nie był przebłyskiem geniuszu, lecz wynikiem setek różnych drobnych biznesów, które przedtem otwierał, aż w końcu jeden wypalił w wielkim stylu. Przedtem zajmował się niemalże wszystkim, od wycieczek po kanale w Chicago (okropna klapa finansowa), wynajmu tanich pokojów, aż po sprzedaż przekąsek i czapeczek. Uważa, że za jego sukcesem stoi po prostu ciężka praca i tutaj odsyła do swojej ulubionej reklamy Dunkin Donut’s z wstającym o 4 rano Fredem Piekarzem: „Czas zrobić pączki!” (1983 – Dunkin Donuts). W gospodarce kapitalistycznej możliwości jest wiele, lecz wymagają one wytężonej pracy, aby osiągnąć sukces.

Materiały edukacyjne:

1. Daymond John w wywiadzie o tym, dlaczego najlepiej być swoim własnym szefem:

2. Własny kanał Daymonda Johna z wieloma filmami o biznesie, które publikuje na bieżąco.


[1] Daymond John, „Wstawaj i walcz. Sprawdzone strategie, techniki i nawyki produktywności ludzi sukcesu”, Wydawnictwo Helion, 2019, s. 47.

[2] Tamże, s. 18.

[3] Tamże, s. 79.

Udostępnij:
Czytano przez: 4 min